Frank Sinatra śpiewa po polsku, Kirk Douglas mówi o Łodzi - tak USA solidaryzowały się z Polakami 30 lat temu

Frank Sinatra śpiewający kalecząc "Wolne serca" po polsku, aktor Kirk Douglas wspominający swój pobyt w Łodzi czy Czesław Miłosz czytający poemat po angielsku - to wszystko znalazło się w amerykańskim filmie "Let Poland be Poland" z 1982 r. Fragmenty produkcji, mającą być wsparciem dla Polaków w czasie stanu wojennego, opublikowała na swoim kanale YouTube Ambasada USA w Warszawie.

Film po raz pierwszy w amerykańskiej telewizji został wyświetlony w styczniu 1982 roku, kiedy w Polsce trwał stan wojenny. Wyprodukowany został m.in. przez United States Information Agency i według tej agencji obejrzało go w całości lub we fragmentach 185 mln widzów w ponad 65 krajach świata.

 

W filmie głos zabrali przywódcy 15 państw, wielu artystów i znanych postaci, np. piosenkarz Frank Sinatra, aktor Kirk Douglas, Margaret Thatcher, Czesław Miłosz, prezydent USA Ronald Reagan.

Cały film został zilustrowany, unikatowymi już dzisiaj, zdjęciami z Polski oraz z licznych wieców i demonstracji, które na całym świecie odbywały się wtedy w geście solidarności z Polską.

 

Dokument został przygotowany i wyemitowany na specjalne życzenie ówczesnego prezydenta USA Ronalda Reagana w ramach obchodów Dnia Solidarności z Polską - 30 stycznia 1982. Miał to być gest poparcia dla Polaków. Stany Zjednoczone, gdy do Reagana dotarła informacja o wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce, wstrzymały pomoc gospodarczą dla Polski, wprowadziły liczne sankcje przeciwko Polsce oraz ZSRR (USA uznały Związek za odpowiedzialny za wprowadzenie stanu wojennego w Polsce).

 

Teraz obszerne fragmenty filmu na swoim kanale YouTube opublikowała Ambasada USA w Warszawie.

DOSTĘP PREMIUM