Poseł PiS ogłosił bojkot niemieckiego piwa. Za reklamę w "Wyborczej"

Poseł Stanisław Pięta (PiS) wezwał naród do wielkiej społecznej akcji - bojkotu niemieckiego piwa Paulaner. I myliłby się ktoś, kto pomyślałby, że chodzi mu o wstręt do tego, co niemieckie. Otóż nie. Paulanerowi dostało się za to, że jego reklama ukazała się - o zgrozo - w "Gazecie Wyborczej". Swój bojkot poseł z Bielska-Białej ogłosił na Facebooku, co wywołało burzę komentarzy.

Apel Posła Pięty:

"Ogłaszam przedświąteczny bojkot piwa Paulaner. Nie mam nic do piwa, ale menedżerowie firmy sprzedającej Paulanera w Polsce postanowili umieścić reklamę piwa w Wyborczej. To oznacza BOJKOT produktu - pisze poseł Pięta i opowiada, jak to ogłoszenia w "Gazecie Wyborczej" zaburzy jego dotychczasowy rytuał pobytu w stolicy: "Czasami bywam w Warszawie, przy placu Trzech Krzyży jest taka mała knajpka Adler, tam chodzimy coś zjeść, zamawiamy Wasze piwo i rozmawiamy o polityce. Teraz już tak nie będzie, dalej będziemy tam przychodzić, ale Paulanera już nie tkniemy. Reklamujecie się w Wyborczej? Jak wam nie wstyd?! Reklamujecie się w gazecie, która popiera zabijanie nienarodzonych dzieci, homomałżeństwa i esbecką agenturę. Nie pijemy już Waszego piwa. BOJKOT!!!"

Lawina na Facebooku

Gdy tylko poseł opublikował swój apel, ruszyła lawina komentarzy, niemal w całości krytykujących pomysł. Spora część wyraża niezadowolenie z poziomu prezentowanego przez Piętę jako parlamentarzystę. Oto przykłady:

"Żałosne, że moje podatki muszą iść na wynagrodzenia tak beznadziejnych posłów! Chyba przestanę je płacić!".

"Panie Pięta, pan żartujesz, czy na serio to piszesz? No i jak ja mam popierać PiS, no jak? Choćbym chciał. To po prostu nie mogę".

"Szanowny Panie, też nie jestem miłośnikiem" GW "i obecnego establishmentu, jednak bojkot piwa tylko dlatego, że reklamuje się w jednej czy drugiej gazecie, to ogromnie nadużycie. Bądźmy poważni".

Inne komentarze zarzucają Pięcie darmową reklamę dla Paulanera:

"Chciałbym zapytać, ile pan poseł wziął pieniędzy za darmową reklamę Paulanera w sieci? Pół internetu już o tym huczy. Gratulację za niezwykle udaną kampanię viralovą!".

"Brawo za darmowa reklamę. Dotychczas nie wiedziałem o istnieniu tej marki i chyba sobie łyknę. Dzięki Stasiu za polecenie!".

"Efekt będzie odwrotny. To piwo zniknie z półek. Wtopa wizerunkowa!!! PiS".

"Rozochocony bojkotem posła Pięty postanowiłem dokonać piwnego zakupu. Właśnie wróciłem z monopolowego. Pani sprzedawczyni powiedziała, że już nie ma Paulanera, bo zeszły jej dzisiaj jak nigdy 3 skrzynki. Uśmiechnięta dodała, że jutro zaprasza, będzie dostawa".

Są wpisy przypominające, że niemiecki Paulaner jest rozprowadzany przez polska firmę:

"" Piwo może i dobre, ale teraz pite ze świadomością, że wspierają Wyborczą, już by mi nie smakowało. "Pijemy sprawdzony Żywiec i już - Paulaner w Polsce jest dystrybuowany przez Grupę Żywiec. Brawo panie pośle".

"Swoją drogą piwko chyba trzeba będzie całkiem odstawić, bo koncern, do którego należy Paulaner, jest właścicielem pewnie 1/3 rynku polskiego piwa. Proszę jeszcze sprawdzić, czy żona właściciela restauracji przypadkiem nie wydaje Pana pieniążków zostawionych w Adlerze na jakieś środki antykoncepcyjne".

"Panie Pośle, z przykrością stwierdzam, że w pana rozumowaniu brakuje logiki i konsekwencji. Pijąc Żywca przy jednoczesnym bojkotowaniu Paulanera w taki sam sposób Pan finansuje zagraniczną firmę, która zatrudnia wielu Polaków".

Niektórzy internauci, idąc tokiem rozumowania Pięty, doprowadzają sprawę do absurdu:

"Jak odklejonym od rzeczywistości trzeba być, żeby robić takie hece. Z krótkiego przeglądu dzisiejszej Wyborczej wnoszę, że całe to towarzystwo nie wybiera się do kina na Hobbita, z pewnością nie do kin Helios, nie korzysta z usług banku Santander, nie podróżuje PKP. Sięgam po telewizyjną z piątku i dorzucam golarki Braun, Alior Bank, Żywiec (!). Może po prostu nie wychodźcie z domów".

"Czy przestanie się Pan również kąpać? Myć zęby? Używać papieru toaletowego? Te wszystkie produkty też reklamowane są w" Wyborczej ". A może po prostu zabolała Pana reklama alkoholu, bo ten jest Panu najbliższy?".

Dla innych fejsbukowiczów apel Pięty jest po prostu okazją do pożartowania:

"Paulaner - to nie brzmi jak polska marka, tu koniecznie trzeba repolonizacji!".

"Brawo! Dokonał Pan niemożliwego! Przebił Pan Chciwą Babę z Radomia!".

"Wiadoma sprawa. Żadnego Paulanera... TYLKO ZBYSZKO!!!".

Co na to Żywiec?

Paulanera w Polsce dystrybuuje Grupa Żywiec. Zapytaliśmy firmę, co sądzi o akcji posła Pięty i czy planuje marketingowo wykorzystać rozgłos, który wywołała: - Nie zamierzamy wykorzystywać wrzawy, która powstała wokół wypowiedzi pana posła, do promocji piwa pszenicznego Paulaner - stwierdził lakonicznie Sebastian Tołwiński, rzecznik Grupy Żywiec.

DOSTĘP PREMIUM