Prezes Boeinga: Usterki dreamlinerów? To normalne na początku eksploatacji

- W przypadku nowych samolotów wprowadzanych do służby czasami zdarza się, że występują początkowe problemy - przekonuje Henryka Bochniarz, prezes Boeinga na Europę Środkową i Wschodnią. - Dreamliner jest konstrukcją, która do końca nie jest przetestowana - przyznają eksperci.

- Do tej pory Boeing dostarczył 40 dreamlinerów do ośmiu linii lotniczych na świecie, w tym United Airlines, Japan Airlines czy Qatar Airways, a także linii lotniczych LOT - chwali Bochniarz dla Gazeta.pl.

"Problemy, które muszą zostać przepracowane"

Jednak koncern boryka się z problemami. Na początku grudnia Boeing stwierdził w kilku swoich dreamlinerach problemy związane z nieszczelnymi przewodami paliwowymi, dlatego cała flota tych maszyn zostanie skierowana na przegląd. Wcześniej dreamliner amerykańskich linii United Airlines, lecący z Houston do Newark ze 184 osobami na pokładzie, musiał lądować awaryjnie w Nowym Orleanie na skutek stwierdzenia bliżej niesprecyzowanego problemu technicznego. Po lądowaniu wady nie znaleziono.

Dreamliner w połowie listopada trafił do LOT-u, jako pierwszy z ośmiu zamówionych. Pod koniec listopada w samolocie trzeba było wyregulować podwozie, co spowodowało krótkotrwałą przerwę w wykonywaniu lotów szkoleniowych. Kłopoty są tez z drugą maszyna, która dzisiaj przyleciała do Warszawy. - Z powodu usterki drugi samolot Boeing 787 Dreamliner, należący do PLL LOT, nie odleciał w piątek po południu z Warszawy do Wiednia - poinformował PAP rzecznik spółki Marek Kłuciński. Zamiast niego poleci Boeing 737.

- Jako firma Boeing jesteśmy przekonani co do możliwości samolotu 787. W przypadku nowych samolotów wprowadzanych do służby czasami zdarza się, że występują początkowe problemy, które muszą zostać przepracowane na początkowym etapie eksploatacji - przekonuje Bochniarz.

"Niewykluczone, że w trakcie projektowania popełniono błędy"

Dotychczas usterki stwierdzono też w maszynach należących do japońskich przewoźników Japan Airlines oraz All Nippon Airways (ANA).

Z opinią, że samoloty muszą się jeszcze przetrzeć zgadza się Jakub Górski, dziennikarz i ekspert ds. lotnictwa. - Dreamliner jest konstrukcją, która do końca nie jest przetestowana. Choćby dlatego, że jeszcze niewiele tych samolotów regularnie lata. Były opóźnienia, niewykluczone, że w trakcie projektowania popełniono jakieś błędy, które zawsze wychodzą w okresie dziecięcym - mówi.

Ale też zaznacza: - Problem z maszyną LOT-u polega na tym, że jeszcze kilka dni temu mówiło się o problemach technicznych tej maszyny, to teraz mówi się o problemach mechanicznych, a te powstały prawdopodobnie w wyniku eksploatacji przez pilotów LOT.

Czy to znaczy, że piloci LOT przyczynili się do usterek? - Muszą się jeszcze nauczyć latać tym samolotem i mechanicy muszą pracować przy tej maszynie. Każda usterka jest analizowana i kolejne maszyny, które są obecnie montowane, będą pozbawione tych usterek - stwierdza Górski.

- Z 40 maszyn tylko kilka ma problemy. To nie jest taki zły wynik - kwituje.

DOSTĘP PREMIUM