MSW: Raport z działań policji w Sanoku jest już na biurku ministra 

Raport po działaniach policyjnych antyterrorystów w Sanoku jest już na biurku szefa MSW Jacka Cichockiego - ustalił reporter TOK FM. Większa jego część jest jednak niejawna - zastrzega minister Jacek Cichocki.

- Znam już treść tego raportu, bo zreferował mi go w poniedziałek komendant główny policji - zastrzega Cichocki. W raporcie znalazły się informacje opisujące taktykę policyjnych antyterrorystów. A tych szczegółów ani resort ani Komenda Główna nie chcą ujawniać. - Jeżeli będzie taka potrzeba, możemy zrobić jawny wyciąg z tego raportu lub przygotować taki komunikat - zapowiada szef MSW. - O "kuchni" nie będziemy jednak mówić publicznie - zastrzega.

W raporcie znalazły się też wnioski z akcji w Sanoku i zalecenia dotyczące np. wprowadzenia nowych elementów do policyjnych szkoleń. Jak wcześniej podkreślał minister Cichocki, z wieloma ocenami trzeba zaczekać do końca pierwszego etapu śledztwa i ustaleń prokuratury.

Tydzień temu na największym osiedlu w Sanoku 32-letni mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu. Była z nim 17-letnia dziewczyna. Kamila M. zginęła od strzału w skroń z przyłożenia, natomiast Andrzej B. - od strzału z bliskiej odległości. Wcześniej mężczyzna, który miał być zatrzymany w związku z zabójstwem, strzelał z okna mieszkania do nieoznakowanego policyjnego samochodu.

Na miejsce przybyli antyterroryści oraz policyjni negocjatorzy m.in. z Warszawy. Przez wiele godzin policja próbowała nawiązać kontakt z mężczyzną i kobietą i nakłonić ich do poddania się. Nie reagowali jednak na apele policji.

DOSTĘP PREMIUM