Wolne Konopie o publikacjach "Wprost" i "Newsweeka": Zamiast dyskusji wybrały grę na emocjach

"Wiązanie decyzji o odebraniu sobie życia z konsumpcją marihuany jest drastycznym nadużyciem i dowodem braku dziennikarskiej rzetelności. (...) Zamiast wykorzystać swoją pozycję do stymulowania rzeczowej dyskusji, "Wprost" i "Newsweek" wybrały dezinformację i grę na emocjach - pisze w liście otwartym Stowarzyszenie Wolne Konopie, odnosząc się do dzisiejszych wywiadów obu tytułów z matką nastolatka, który miał popełnić samobójstwo pod wpływem marihuany.

Tygodniki "Wprost" i "Newsweek" opublikowały dziś wywiad z matką nastolatka, który w Wigilię odebrał sobie życie. Matka chłopca twierdzi, że działał on "pod wpływem psychozy ponarkotykowej", a przyczyną samobójstwa była marihuana. Publikacje tygodników już wywołały dyskusję.

Najpierw swoje zdanie wyraziła "Gazeta Konopna Spliff", zaznaczając w liście otwartym, że "liczba przytoczonych w artykule kłamstw i nieuzasadnionych hipotez jest skandaliczna", a "rocznie życie odbiera sobie kilka tysięcy osób, zaś marihuany używa 2-3 miliony Polaków, w tym połowa redakcji Newsweeka".

Stanowisko postanowiły zabrać również Wolne Konopie. W opublikowanym na stronie stowarzyszenia liście otwartym czytamy: "O ile zrozumiałe jest desperackie poszukiwanie winnych przez zrozpaczoną rodzinę, o tyle karygodne i niedopuszczalne jest powtarzanie tych kłamstw przez media. Wiązanie decyzji o odebraniu sobie życia z konsumpcją marihuany jest drastycznym nadużyciem i dowodem braku dziennikarskiej rzetelności - powodów tak dramatycznego przebiegu zdarzeń mogły być setki".

"Wprost" i "Newsweek" wybrały dezinformację i grę na emocjach

Stowarzyszenie zaznacza, że zażywanie marihuany przez młodego chłopaka nie było przyczyną problemów, z którymi się zmagał, ale co najwyżej manifestacją. "Zamiast wykorzystać swoją pozycję do stymulowania rzeczowej, naukowej dyskusji na temat narkotyków, "Wprost" i "Newsweek" wybrały dezinformację i grę na emocjach, które uniemożliwiają sensowną debatę. Zachowanie redakcji obu tygodników jest skrajnie nieodpowiedzialne i prowadzi do utrwalania się szkodliwych stereotypów" - stwierdza stowarzyszenie.

Stowarzyszenie Wolne Konopie żąda sprostowania obu tekstów na łamach tygodników, "zaś do Tomasza Lisa apeluje o rozsądek i zachowanie w dyskusji umiaru, rozwagi i obiektywizmu, których zabrakło w publikacjach "Wprostu" i "Newsweeka"."

"W najbliższym czasie opublikujemy wyszczególnienie zawartych w tych materiałach kłamstw, sprzeczności i manipulacji rodem z propagandy sprzed lat" - czytamy na końcu listu.

DOSTĘP PREMIUM