Narodowcy palą billboard posła Ruchu Palikota i chwalą się tym na Facebooku

- Włos zjeżył mi się na głowie, jak to zobaczyłem - mówi portalowi Gazeta.pl poseł Ruchu Palikota Jerzy Borkowski. W sieci pojawił się film, na którym grupa zamaskowanych mężczyzn, z faszystowskim pozdrowieniem, pali baner z wizerunkiem posła.

Na nagraniu widać grupę zamaskowanych mężczyzn, która najpierw zrywa baner posła Borkowskiego, a potem pali go demonstracyjnie w parku. Mężczyźni stoją przy płonącym billboardzie z podniesioną w górę prawą ręką.

Filmem chwalą się autorzy profilu White Boys Sosnowiec na Facebooku, pełnym faszystowskiej symboliki. Z jednego z wpisów wynika, że grupa WBS spotkała się 13 stycznia "celem umilenia turnieju Federacji Młodych Socjaldemokratów w kręgielni Nemo w Dąbrowie Górniczej".

Nacjonaliści z Zagłębia Dąbrowskiego?

"Kilkudziesięcioosobowa grupa lewaków zobaczyła kilku narodowców. Po chwili impreza magicznie została zamknięta, a przy wejściu pokazał się bardzo miły ochroniarz. (...) Po skończonej naszej grze udaliśmy się na spacer i naszym oczom ukazał się baner Ruchu Poparcia Palikota. Także na naszych oczach grupa nieznanych sprawców zerwała ten baner (dorwać tych bandytów! ;).) Pod koniec dnia baner RPP został spalony. Podsumowując: plany mieliśmy troszkę inne, ale mimo wszystko ta niedziela była jak najbardziej udana. Pozdrowienia dla Autonomicznych Nacjonalistów z Zagłębia Dąbrowskiego" - czytamy we wpisie.

"Nie sądzę, żeby chodziło o mnie"

Poseł zgłosił sprawę na policję. - Włos zjeżył mi się na głowie, jak zobaczyłem nagranie. Jeżeli tak manifestujemy przynależność do jakiejś grupy, to gdzie jest demokracja? Jestem zdegustowany, widać, do czego zdolna jest skrajna prawica. Uważam, że zdarzenie ma podtekst polityczny. Nie sądzę, żeby chodziło o mnie osobiście - mówi poseł Borkowski.

- Dostaliśmy takie zgłoszenie, zabezpieczyliśmy materiał. Funkcjonariusze podjęli dalsze działania - zapewnia Mariusz Miszczyk, rzecznik komendy w Dąbrowie Górniczej.

- Ci młodzi mogą hasać bezkarnie, inni są karani np. za obrazę urzędnika. Straciłem baner wart 600 zł - denerwuje się poseł Borkowski.

 

DOSTĘP PREMIUM