Mieszkaniec Rybnika ma dość smogu. Pozywa skarb państwa. Precedensowa sprawa

Mieszkańcy Rybnika na Śląsku mają dość smogu nad miastem. Jeden z nich skarży skarb państwa za naruszenie dóbr osobistych. Pierwszy taki pozew w Polsce trafił już do sądu. W mieście normy zapylenia powietrza przekroczone są o 1000 proc. Mieszkaniec miasta skarży się na to, że często choruje, a mieszkania nie sposób przewietrzyć.

Zanieczyszczenie powietrza w Rybniku od lat przekracza dozwolone normy. Dlatego Zdzisław Kuczma w pozwie domaga się, by ustawowo wprowadzić normy dla paliw stosowanych do ogrzewania mieszkań oraz certyfikatów dla kotłów grzewczych. Chce też 10 tys. zł zadośćuczynienia. Wnioskodawca daje czas ministrowi środowiska na wprowadzenie zmian do czerwca przyszłego roku.

Kuczma pisze w pozwie do sądu, że wraz z nastaniem sezonu grzewczego doznaje chronicznego kaszlu i częstych zapaleń górnych dróg oddechowych. Ma także trudności w oddychaniu. - Wszystkie te schorzenia ustępują po zakończeniu sezonu grzewczego, nie wiążą się one z sezonem zimowym czy też temperaturą, ale bezpośrednio z zatruciem powietrza - przekonuje. Poza tym w sezonie grzewczym Kuczma nie może wyjść na ulice, a przewietrzanie mieszkania nie ma sensu.

Grupa kilkunastu mieszkańców również przygotowuje podobne pozwy. Jak twierdzą, smog nad Rybnikiem to wynik zaniedbań z strony państwa, które nie kontroluje tego, czym pali się w piecach.

- Normy pyłu zawieszonego są przekraczane o ponad 1000 proc. - wylicza Oliwer Palarz, który wraz z grupą mieszkańców złożył na początku stycznia pismo do Komisji Europejskiej. Chodzi o to, że Polska nadal nie wdrożyła jednej z unijnych dyrektyw, dotyczącej jakości powietrza. - W sądzie znalazł się na razie pozew pana Kuczmy. Zobaczymy, jaka będzie reakcja, a potem posypią się kolejne. To jest problem ogólnopolski, ale w Rybniku jego rozmiary są ogromne - dodaje Palarz.

Miasto również chce walczyć z zanieczyszczeniem, które zatruwa mieszkańców. Wkrótce w Rybniku ma się odbyć specjalna konferencja. Zaproszeni na nią specjaliści mają znaleźć rozwiązanie problemu.

DOSTĘP PREMIUM