Kontrolerzy vs pasażer. Ostra szarpanina w tramwaju. "Rozmowa dyscyplinująca" [WIDEO]

Wrocław. Dwóch kontrolerów szarpie się i rzuca na siedzenie młodego mężczyznę - taką scenę telefonem nagrał jeden z pasażerów. Film wzburzył internautów. - Nasz kontroler zachował się nieprofesjonalnie - przyznaje MPK.

Zdarzenie miało miejsce w jednym z wrocławskich tramwajów. Zgłoszenie o nim dostaliśmy na Alert24.pl. Pod zamieszczonym wczoraj na Youtube.com filmem krótki podpis: "Agresywni kontrolerzy we wrocławskim MPK".

"Każdy powinien nad sobą panować"

Chłopak posiadał bilet skasowany, ale problem dotyczył legitymacji. Na nagraniu widać szarpaninę wulgarnego pasażera z kontrolerami. Mężczyzna chce wysiąść i wezwać policję. Kontrolerzy mu to siłowo uniemożliwiają.

Sprawa wzburzyła internautów. Od wczoraj setki osób komentują zamieszczony na Facebooku i YouTube film.

"Czy ktoś ma bilet czy nie, to taki kanar nie ma prawa mnie szarpać, szturchać, popychać czy cokolwiek innego. Jedyne, co może zrobić, to zablokować drzwi (dzięki pomocy kierowcy) i wezwać policję, aby wyjaśnić sytuację. A kontrolerzy, którzy uczestniczyli w tej sytuacji, powinni ponieść konsekwencję swojego chamskiego zachowania i zostać zwolnieni. Każdy powinien nad sobą panować, szczególnie jak jest to tak jakby pracownik "publiczny", pisze MrMicani.

Tylko nieliczni bronią kontrolerów. "Tu już nie chodzi o zachowanie kontrolerów. Ale zobaczcie, tyle udogodnień: automaty na przystankach, urbancard, terminale w autobusie i jeszcze bez biletów jeżdżą... To jest zwykła kradzież", pisze KamiLBN2.

"Rozmowa dyscyplinująca"

Czy wrocławscy kontrolerzy przekroczyli swoje uprawnienia? - Nasz kontroler zachował się nieprofesjonalnie, wdając się w niepotrzebną dyskusję z pasażerami podczas swoich czynności, za co serdecznie przepraszamy - pisze Agnieszka Korzeniowska, rzeczniczka wrocławskiego MPK.

Jej zdaniem kontroler "powinien zachować zimną krew i używać jedynie stosownych w takiej sytuacji zwrotów". - Z kontrolerem przeprowadzono rozmowę dyscyplinującą - mówi rzeczniczka.

- Ale to nagranie dowodzi również, jak bardzo nie lubimy kontrolerów biletowych z zasady i jak negatywnie oceniamy ich pracę, choć działają w interesie publicznym. Takie konfrontacje zawsze budzą negatywne emocje. Tylko czy wina za zaistniałą sytuację leży jedynie po stronie kontrolerów? Młody człowiek podczas kontroli nie chce okazać dokumentu, próbuje wysiąść z pojazdu, jest wulgarny. W kierunku kontrolerów padają słowa: "wysiadam tutaj, rozumiesz, k...a", "k...a, weź te łapy, k...a", "wysiadamy i wzywamy policję k...a", "dzwoń k...a".

"Uczciwi pasażerowie płacący za bilety"

I dalej: - Kontrolerzy uniemożliwiają pasażerowi wyjście z pojazdu bez okazania dokumentu. W naszej ocenie nie przekraczają uprawnień. Dokonują tzw. ujęcia pasażera (do czego uprawnia ich ustawa Prawo przewozowe), by poczekać z nim na przyjazd policji. Gdyby działali mniej zdecydowanie, kontrole biletowe w wielu przypadkach zakończyłyby się fiaskiem, na czym finalnie ucierpiałby budżet miasta i uczciwi pasażerowie płacący za bilety - mówi Korzeniowska.

DOSTĘP PREMIUM