Komisja Europejska grozi Polsce za nieuregulowane in vitro. "Macie dwa miesiące"

Polski rząd dostał ultimatum - w ciągu dwóch miesięcy ma powiadomić, co zrobił, by uregulować problem zapłodnienia in vitro. Jeśli tego nie zrobi, może mieć sprawę przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości - pisze dzisiejsza ?Gazeta Wyborcza?.

Wezwanie świadczy o tym, że UE traci cierpliwość do polskiego sporu o in vitro. Unijną dyrektywę o warunkach pobierania i przechowywania ludzkich narządów, tkanek i komórek oraz postępowania z nimi mieliśmy wdrożyć do 2006 r. Zrobiliśmy to w stosunku do wszystkich narządów, tkanek i komórek oprócz rozrodczych i zarodkowych oraz samych zarodków. Unia nie nakazuje stosowania zapłodnienia in vitro, ale jego prawne uregulowanie - jeśli jest stosowane - już tak.

W komunikacie o wniosku Komisji Europejskiej z 24 stycznia czytamy: "Władze Polski muszą w ciągu dwóch miesięcy od przesłania wniosku podjąć niezbędne działania w celu zapewnienia zgodności z prawem UE oraz poinformować Komisję o przyjętych środkach. Jeżeli nie uczynią tego w wymaganym terminie, Komisja Europejska może podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości".

Czytaj więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM