Rekordowa oglądalność National Geographic w trakcie emisji dokumentu "Śmierć prezydenta"

Dokument "Śmierć prezydenta", odcinek cyklu "Katastrofy w przestworzach", w National Geographic Channel oglądało wczoraj średnio 1,9 mln widzów - wynika z danych Nielsen Audience Measurement, cytowanych przez serwis Press.

Jak informuje Press , National Geographic Channel, emitując dokument, miał 11,8 proc. udziału w rynku telewizyjnym, a w grupie komercyjnej (widzowie 16-49 lat) - 13,5 proc.

Dla porównania, w ubiegłym roku najlepszą widownię spośród wszystkich pozycji w ramówce NG miał serial dokumentalny "Siła Hitlera" - przyciągnął średnio 279 tys. widzów.

Zdaniem prawicowych dziennikarzy film jest zmanipulowany

Film "Śmierć prezydenta" to próba rekonstrukcji przyczyn katastrofy na podstawie polskiego i rosyjskiego raportu. Wiele momentów pominięto. Nie znajdziemy tam spekulacji spod znaku Antoniego Macierewicza (choć kilkakrotnie wspomina się o narastających teoriach spiskowych otaczających katastrofę). Nie ma sporów między prokuratorami z Polski i Rosji. Nie są wspomniane też żadne hipotezy dziennikarskie (na przykład ta o rzekomej kłótni gen. Błasika z pilotem na płycie lotniska na Okęciu). Więcej o filmie >>

Już po pokazach prasowych w prawicowych mediach pojawiły się głosy, że film jest "zmanipulowany" i "zrobiony tak, jakby redaktorem naczelnym NG był sam rzecznik rządu Paweł Graś". Wczorajsza projekcja tylko utwierdziła prawicowych dziennikarzy w tym przekonaniu.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM