Przeciwnicy związków partnerskich mówią o Bogu? Tym: Ja Panu Bogu współczuję takich wyznawców

- Jeśli ktoś nie lubi ludzi, to niech się nie chowa za Pana Boga - pisze w ?Polityce? Stanisław Tym. - Żaden Pan Bóg nie zasłużył sobie na takie traktowanie.

Tolerancja to jest taka dobrotliwa wyższość demonstrowania wobec innych, którzy nie zasłużyli sobie na pełnię praw należnych każdemu człowiekowi - pisze w tygodniku "Polityka" Stanisław Tym. - Jeśli ktoś nie lubi ludzi, to niech się nie chowa za Pana Boga. Żaden Pan Bóg nie zasłużył sobie na takie traktowanie - dodaje. - Nie bardzo rozumiem, dlaczego prosta sprawa administracyjna, jaką jest zarejestrowanie się wspólnie z kimś, z kim się chce mieszkać, spędzać razem czas i cieszyć się życiem, musi być przez wierzącego w Boga katolika tolerowana - pisze Tym.

Tym krytykuje Adama Hofmana, rzecznika PiS, za to, że odrzucenie ustaw o związkach partnerskich nazwał "zwycięstwem normalności". - Pytam, czym według niego jest normalność? Związki partnerskie są faktem społecznym - stwierdza Tym. - Ja Panu Bogu bardzo współczuję z powodu takiego wyznawcy - dodaje.

A do ministra Gowina, który projektom zarzucał niekonstytucyjność, Tym mówi: -Ogłaszam, że coraz więcej dzieci w Polsce rodzi się niezgodnie z konstytucją, coraz więcej ludzi przyjaźni się, kocha, tęskni i opiekuje się drugim człowiekiem w sposób kompletnie niezgodny z konstytucją.

Na koniec stwierdza: - Za tych wszystkich namaszczonych przez samych siebie, dla których człowiek nie jest drogą, a zawalidrogą, jest mi po prostu wstyd.

W piątek Sejm odrzucił dzięki głosom posłów Platformy Obywatelskiej trzy projekty ustaw o związkach partnerskich . Platforma nie składa broni i zapowiada, że będzie o związki walczyć. Jednak tłumaczenia konserwatywnych posłów PO o związkach partnerskich nie dają zbyt wielkich nadziei na zmianę ich stanowiska. ( "Jestem z Podkarpacia", "na homoseksualizm jest moda" )

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM