Modlitwy na ścianach w podstawówce. Szkoła sama dopisała "naukę Kościoła" do statutu. Reaguje kurator

Lubelski kurator oświaty przeanalizuje statut szkoły, w której - jak ujawniło TOK FM - na ścianie stołówki wiszą modlitwy i przypomnienie o modlitwie przed i po jedzeniu. W statucie Szkoły Podstawowej nr 51 w Lublinie jest mowa m.in. o Kościele katolickim. Wizytatorzy przeanalizują, czy te zapisy są zgodne z prawem. Mają na to 30 dni.

W statucie Szkoły Podstawowej nr 51 im. Jana Pawła II w Lublinie jest mowa m.in. o tym, że "szkoła kształtuje i rozwija postawy uczniów w oparciu o naukę Kościoła katolickiego". I kolejny zapis, że szkoła "wskazuje uczniom godne naśladowania autorytety - przede wszystkim przybliżenie postaci oraz nauki Ojca Świętego". Jak mówiła nam dyrektorka placówki i katechetka Marianna Olszańska, zachowania i postawy uczniów, wynikające z programu wychowawczego i właśnie statutu szkoły, są ujęte w wielu regulaminach i zasadach. Jedną z nich są "Zasady kulturalnego spożywania posiłków" na szkolnej stołówce, gdzie punkt pierwszy brzmi "Pamiętam o modlitwie przed i po jedzeniu". Pisaliśmy o tym we wtorek.

Miasto: "Wcześniej w statucie zapisu o Kościele katolickim nie było"

Każdy pierwszy statut szkoły jest zatwierdzany przed radę miasta. Tak było i tutaj w 1999 roku. W tym statucie jednak nie ma mowy ani o wartościach chrześcijańskich, ani o Kościele katolickim. - Nie ma żadnych zapisów, które wskazywałyby, że patronem szkoły jest Jan Paweł. Dopiero po tym, jak szkole zostało nadane to imię, rada pedagogiczna podjęła decyzję o zmianie statutu - tłumaczy Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina. Jak wyjaśnia, szkoła nie była jednak zobowiązana informować miasta (jako organu prowadzącego) o tym, że takiej zmiany dokonała. Wychodzi więc na to, że miasto w ogóle o tym nie wiedziało.

Kuratorium sprawdzi statut

Z wyjaśnień ratusza wynika, że o zmianach powinno wiedzieć kuratorium oświaty. Czy wie? Jak ustaliliśmy, kuratorium też każdorazowo analizuje tylko pierwszy statut danej placówki, a zmian - już raczej nie. Bo tych zmian, dokonywanych przez szkoły, jest bardzo dużo i tak naprawdę trudno nad tym zapanować.

Po tym jak ujawniliśmy sprawę, kuratorium jednak do statutu zajrzy. Lecz nie do tego, który jest na stronie internetowej szkoły, bo tam nie ma nawet podpisu. Kuratorium przejrzy oryginalną wersję. - Przeanalizujemy zapisy statutu pod kątem prawnym. Przyjrzą się im wizytatorzy z kuratorium, ale mamy też radcę prawnego - mówi Jolanta Misiak z kuratorium.

Jak dodaje, analiza może potrwać do 30 dni. Jeśli kuratorium uzna, że statut jest niezgodny z prawem, może go uchylić w całości albo w części na mocy decyzji administracyjnej. Szkoła, jeśli zechce, będzie się mogła odwołać do Ministerstwa Edukacji.

Prezydent stanął pośrodku. "Nie chce narzucać decyzji"

Prezydent Lublina, jak twierdzi jego rzeczniczka, nie chce się opowiadać po żadnej ze stron, dlatego czeka na ustalenia kuratorium. Zdaniem władz miasta w kwestii tablic i modlitw powinna się wypowiedzieć społeczność szkolna, czyli m.in. rada pedagogiczna i rada rodziców.

Co by było, gdyby teraz rada pedagogiczna przegłosowała uchwałę o tym, że tablice z modlitwami zawisną także w innych miejscach, poza stołówką? Czy również nie byłoby stanowiska ratusza? - Będziemy się przyglądać temu, co się dzieje. Natomiast, jeszcze raz podkreślę, prezydent nie chciałby narzucać żadnych swoich decyzji odgórnie. Chciałby, aby temat oddać w dyskusję społeczności szkolnej - mówi Krzyżanowska.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że w tym roku kończy się kadencja dyrektor Marianny Olszańskiej.

DOSTĘP PREMIUM