Prawo jazdy droższe, niż myśleli. Teraz muszą dopłacać

Kto zapisał się na egzamin na prawo jazdy przed zmianą przepisów, i tak musi zapłacić według nowego cennika. Oburzeni kursanci pytają: - Czy prawo działa wstecz? - czytamy w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

- Zapisałem się w grudniu na egzamin praktyczny. Zapłaciłem 112 zł. Miałem termin po zmianie zasad i musiałem dopłacić - żali się kursant z Opola. Inni, którzy zapisali się przed 19 stycznia, a egzamin mieli wyznaczony po tej dacie, też muszą dopłacić brakującą kwotę do stawek z nowego cennika: 8 zł za egzamin teoretyczny, 38 zł za praktyczny kat. B, a 50 zł za kat. C+E. Na forach internetowych wrze: jakim prawem żądają dopłaty?

Edward Kinder, dyrektor WORD w Opolu, tłumaczy, że zmiany w cenniku reguluje rozporządzenie ministra transportu. - Nie liczy się data zapisania na egzamin, tylko to, kiedy on się odbywa. Konsultowaliśmy się z ministerstwem, nie mamy innego wyjścia. Inaczej można by nam zarzucić złą gospodarkę finansami publicznymi - mówi "Gazecie Wyborczej" .

Podobne stanowisko ma większość WORD, choć są wyjątki. Wątpliwości ma wrocławski WORD i czeka na wykładnię prawną z ministerstwa. Gdyby okazało się, że dodatkowe opłaty nie powinny być pobierane, pieniądze zostaną kursantom zwrócone.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" .

DOSTĘP PREMIUM