"Twarz chrześcijaństwa środowiska Radia Maryja nie przeżyje nawet jednego pokolenia"

- Wydaje mi się, że twarz chrześcijaństwa i propozycja chrześcijańska, którą prezentuje środowisko Radia Maryja, po prostu nie przeżyje jednego pokolenia. To nie jest propozycja, na której można budować życie religijne i chrześcijańskie, bo ona jest nastawione w kontrze, w sprzeciwie, na poszukiwanie wrogów - mówił w Radiu TOK FM o. Tomasz Dostatni, dominikanin.

Dostatni odnosił się do tekstu z najnowszego "Tygodnika Powszechnego" autorstwa o. Ludwika Wiśniewskiego, duszpasterza akademickiego. Wiśniewski w tekście pt. "Gdzie my jesteśmy?" pisze: "Sprzeciwiam się wtapianiu Eucharystii, krzyża, religii w akcje ściśle polityczne. Sprzeciwiam się manipulowaniu żarliwą religijnością". Odnosi się w ten sposób do mediów Tadeusza Rydzyka, jak i działań samego redemptorysty.

"Festiwal: szukaj wroga"

"Od wielu miesięcy trwa w polskim Kościele swoisty 'festiwal' pod hasłem 'szukaj wroga'. Ten 'festiwal', reżyserowany przez o. Tadeusza Rydzyka i przeradzający się chwilami w żałosny kabaret, objął swoim zasięgiem tysiące, a nawet miliony ludzi: zawojował pocztę, rozsiadł się w kruchtach kościołów, wypłynął na ulice, porwał w swój wir wielu biskupów, dotarł nawet do Rzymu, aby ostatecznie zamknąć usta przeciwnikom" - pisze w "TP" o. Wiśniewski. Dodaje, że obecnie jesteśmy świadkami "jakiegoś zbiorowego szaleństwa", któremu nadaje się nazwę "przebudzenie". "To niby-przebudzenie uderza nie tylko w porządek prawny naszego państwa, ale także w Kościół" - zauważa duchowny.

- Ojciec Wiśniewski mówi i mocniej: że często budowane to wszystko jest na fałszu, oszczerstwach, braku prawdy. To warto usłyszeć i - oczywiście - ten głos można zlekceważyć, zakrzyczeć, przejść obok tego. Ale te pytania zostaną - komentował publikację "Tygodnika" o. Tomasz Dostatni w TOK FM.

"Poważne oskarżenia, wręcz oszczerstwo Rydzyka"

- Mam nadzieję, że zawarte sformułowania i postawione pytania w tekście o. Wiśniewskiego spotkają się z odzewem - dodał o. Dostatni. - A pytania trzeba stawiać, bo gdy się ich nie stawia, problem zostanie zsunięty ze stołu.

Wiśniewski pisze: "Ostatnio o. Rydzyk ujawnił ('Nasz Dziennik', 31 XII 2012 - 1 I 2013), że powstała potężna koalicja w trójkącie: prezydent - rząd - KRRiT, mająca za cel zniszczenie Radia Maryja i TV Trwam. Ci potężni 'koalicjanci', posługujący się - jak twierdzi - kłamstwem, nie mogą tolerować instytucji 'prawdy'. Wydaje się jednak, że jeśli ktoś - co nie daj Boże - ostatecznie zniszczy te dzieła, to zniszczy je sam twórca, maniakalnie poszukujący wrogów". - Diagnoza tego tekstu jest ważną diagnozą, ponieważ to są konkretne podejścia do różnych tekstów - zauważył Dostatni.

- Jeden przykład: w jednym z wywiadów o. Tadeusz Rydzyk wyciąga ostre oskarżenia pod adresem prezydenta Komorowskiego czy Jana Dworaka i mówi, że ich postępowanie to coś przeciwko panu Bogu i przeciwko Kościołowi. O. Ludwik mówi, że to poważne zarzuty, a wręcz oszczerstwo. Mówi, że nikt publicznie nie zwróci uwagę o. Rydzykowi, że to bezkarne. I to jest silne. Bo jeżeli robi się z kogoś przeciwnika pana Boga, to idą za tym konsekwencje - to w końcu pokazywanie pewnego obrazu Kościoła - podkreślił gość TOK FM.

I podsumował: - Jeśli nie ma rozmowy we własnej rodzinie, jaką jest Kościół, ludzi, którzy mają różne poglądy, to do czego to będzie doprowadzało? Do tego, że będzie następowała atomizacja poglądów, do radykalizacji.

Cały tekst o. Ludwika Wiśniewskiego w najnowszym "Tygodniku Powszechnym".

DOSTĘP PREMIUM