Maziarski: Jacek Karnowski szczuje Wszechpolaków na Polaków

Rozzuchwalona sparkateria z ONR wprowadza nam cenzurę - pisze Wojciech Maziarski w "Gazecie Wyborczej", komentując głośny incydent podczas wykładu prof. Środy na UW. Jego zdaniem "prawie wszystkie zadymy narodowej prawicy w ostatnich latach były poprzedzone kampaniami propagandowymi w portalu Jacka Karnowskiego. Portal nazywa "rasową szczujnią".

- Ponad 20 lat po upadku komunizmu i likwidacji Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk rozzuchwalona smarkateria spod znaku ONR i Młodzieży Wszechpolskiej wprowadziła nam cenzurę i określiła, kto i jakie tematy może poruszać w debatach na polskich uczelniach - pisze dziś w "Gazecie Wyborczej" Wojciech Maziarski o proteście, jaki zorganizowali narodowcy na Uniwersytecie Warszawskim.

Zobacz wideo

Próbowali wedrzeć się na wykład prof. Magdaleny Środy . Kiedy zostali wypchnięci z sali skakali, tańczyli i śpiewali na korytarzu. Miał to być wyraz ich sprzeciwu w związku z odwołaniem ich debaty na terenie uczelni. Mieli w niej uczestniczyć przedstawiciele środowisk narodowych. Uważają, że ogranicza się ich wolność słowa i wprowadza cenzurę.

Maziarski uważa, podobnie jak premier ("jeśli nie będziemy reagowali w sposób jednoznaczny, to za miesiąc czy pół roku nie tylko będą ryczeć, ale będą bić"), że sprawie baczniej powinny przyglądać się organy ścigania. - Jeśli nie mogą sprawców znaleźć, niech zapytają o nich Jacka Karnowskiego, redaktora internetowego serwisu wPolityce.pl. On może mieć z nimi coś wspólnego, bo prawie wszystkie zadymy narodowej prawicy w ostatnich latach były poprzedzone kampaniami propagandowymi w tym portalu, który - jak przystało na rasową szczujnię - precyzyjnie wskazywał cele, wrogów i zadania - pisze publicysta.

Dodaje też, że "szczujnia dynamicznie się rozwija i wychodzi poza internet". - Już dziś w salonach prasowych można kupić jej wersję papierową, a w tym tygodniu poinformowano, że jej większościowy udziałowiec, spółka Apella, złożył wniosek w konkursie na kanał edukacyjno-poznawczy na pierwszym multipleksie telewizji cyfrowej. Z niecierpliwością czekamy na start nowej telewizji, która niewątpliwie pozwoli sprawniej egzekwować zakaz publicznego występowania elementów antynarodowych, libertyńskich i europejskich - dodaje Maziarski.

DOSTĘP PREMIUM