"Nie chcę być grabarzem BOR". Cięcia przyczyną odejścia szefa BOR

- Nie chcę być grabarzem BOR - tak miał powiedzieć szef Biura Ochrony Rządu gen. Marian Janicki, gdy po raz pierwszy zobaczył budżet BOR i poznał plany zwolnień. O sprawie pisze "Gazeta Wyborcza".

To właśnie sprawy finansowe są główną przyczyną dymisji Janickiego, którą w piątek przyjął minister spraw wewnętrznych. Janicki był jednym z najdłużej pełniących tę funkcję szefów BOR.

Dymisja Janickiego nie była w MSW zaskoczeniem. Generał już po wyborach 2011 r. mówił premierowi, że jeśli ma być obciążeniem dla wizerunku rządu, to odejdzie. Na początku 2013 r. pojawiły się problemy z budżetem. Najpierw rezygnację złożył zastępca Janickiego gen. Jerzy Matusik, nie mogąc zaakceptować planów cięcia kosztów. Potem chęć dymisji z powodu zaniżonego budżetu i planów zwolnienia do 700 funkcjonariuszy z liczącej 2 tys. osób formacji zgłosił sam Janicki. Jako motywy podał "przyczyny osobiste".

Czytaj więcej

">w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

DOSTĘP PREMIUM