Bliscy o Wałęsie: Internet i Radio Maryja - tyle zostało z wiecowej bestii

Lech Wałęsa "jest człowiekiem znudzonym i zmęczonym, a przede wszystkim samotnym" - czytamy w dzisiejszym "Newsweeku". - Sieć to dla niego surogat wiecu, wrzuca coś i czeka na reakcję. Tyle zostało z wiecowej bestii - ocenia Piotr Adamowicz, który opracował książkę ?Marzenia i tajemnice? Danuty Wałęsowej.

Dziennikarze, po raz kolejny zapytali Wałęsę o homoseksualistów. Jeden z nich zwrócił uwagę byłemu prezydentowi, że swoimi wypowiedziami złamał kulturową normę. - Mam pana wyrzucić, czy będzie pan kulturalny? Proszę uważać, co pan bredzi! - oburzył się były prezydent.

"Wałęsa jest tolerancyjny, w jego otoczeniu są geje i lesbijki"

Dla Wałęsy homofobiczna wypowiedź o posłach gejach, którzy powinni siedzieć w ostatnich ławach w Sejmie, może okazać się fatalna w skutkach. Na Zachodzie noblista już został skrytykowany. A były prezydent zarabia na wykładach i odczytach, których spora część odbywa się w USA. - To moja sprawa - ucina temat.

- Wałęsa jest tolerancyjny, w jego otoczeniu są geje i lesbijki. Nie chce jednak, aby pod jego oknem chodzili rozebrani do pasa. Jest wrażliwy na tym punkcie. Gdy pozuje do wspólnych zdjęć, aż się trzęsie, gdy jakiś facet stanie zbyt blisko - tłumaczy jego znajomy Jerzy Borowczak.

Słucha dyskusji w Radiu Maryja i przegląda internet

Lech Wałęsa kończy 70 lat. Jego znajomi cytowani przez tygodnik podkreślają, że "coraz mniej mu się chce". - Stroni od ludzi, jest rozgoryczony. Zrobiło się wokół niego pusto. Szczerze mówiąc, na własne życzenie - twierdzi Krzysztof Pusz, dawny współpracownik.

Tygodnik pisze o tym, jak Lech Wałęsa spędza czas. Rano jedzie do biura w Zielonej Bramie, a około godz. 13 zwija się do domu na przygotowany przez żonę obiad. Potem ze słuchawkami na uszach (z nastawionym Radiem TOK FM) zagłębia się w internet. Przegląda, pisze, odpisuje, komentuje.

Wieczorem przerywa kolację i ogląda "Fakty", potem słucha dyskusji w Radiu Maryja i przegląda internet. - Sieć to dla niego surogat wiecu, wrzuca coś i czeka na reakcję. Tyle zostało z wiecowej bestii - mówi dziennikarz Piotr Adamowicz.

Cała rozmowa w dzisiejszym numerze "Newsweeka" >>

DOSTĘP PREMIUM