Terlikowski przyznaje: W Kościele są kardynałowie, którzy chcą trwać w grzechu. Stracili wiarę

Tomasz Terlikowski w Radiu Zet przyznał, że kardynałami w Kościele katolickim są ludzie, którzy grzeszą, nie zamierzają przestać i którzy stracili wiarę. - Homolobby to grupa ludzi, którzy są połączeni interesem krycia swojej skłonności, rozpoznających się i chętnie promujących samych siebie - mówił naczelny Frondy.

- Często grzech pociąga za sobą grzech. Można odnieść wrażenie, że część z tych hierarchów straciła wiarę - uważa Terlikowski. Chwilę później ocenił, że według niego homoseksualizm można leczyć. - Ta część homoseksualistów, którym jest źle ze swoją skłonnością, powinna mieć szansę na terapię. Około 30 proc. może w jakimś stopniu się reorientować, a reszta może nauczyć się żyć w czystości, albo przynajmniej uporządkować własną psychikę - oświadczył Terlikowski

Terlikowski argumentował też, dlaczego popiera parlamentarny zespół przeciwdziałający ateizacji Polski, który domaga się kar dla Abelarda Gizy za skecz o papieżu. - Kabaret Limo w ordynarny sposób bluzgał przeciwko papieżowi. Papież jest zastępcą Jezusa Chrystusa, następcą świętego Piotra i widoczną głową Kościoła. To nie jest taka sama osoba jak każda inna, nie można z niej kpić - mówił.

"Uczucia religijne są po prostu chronione"

- Ale można powiedzieć, że "papież ma bokserki w Jezusiki"? - pytała prowadząca.

- Jezusiki? Nie sądzę. Jezus i papież to postacie bardzo ważne dla katolików, to uderza w uczucia, symbole i osoby ważne z punktu widzenia religii. A przypomnę, że według polskiego prawa uczucia religijne są po prostu chronione - odpowiedział Terlikowski.

Stand-up Abelarda Gizy, w którym żartował z papieża i ludzi starszych, wywołał oburzenie posłów PiS, którzy złożyli wniosek o ukaranie TVP 2 za "nadawanie antykatolickich, poniżających osoby starsze i niepełnosprawne" treści. - Nikomu nie zabraniam płakać na jakimś filmie, albo przeżywać jakichkolwiek innych emocji. No i nie można odbierać mi moich emocji - dlaczego ja nie mogę się z czegoś śmiać, jeżeli mam taką potrzebę w środku? - pytał w rozmowie z Gazeta.pl kabareciarz Abelard Giza.

DOSTĘP PREMIUM