Promocja rocznicy... już po rocznicy? Taki przetarg w MSZ

Ministerstwo Spraw Zagranicznych szuka specjalistów od marketingu, którzy przygotują kampanię na promocję Polski m.in. w Wielkiej Brytanii i w Niemczech - promocję za pośrednictwem choćby Twittera czy Facebooka. A wszystko w kontekście trzech rocznic, w tym 15-lecia wejścia Polski do NATO. Całe postępowanie trwa, agencji, która przygotuje kampanię jeszcze nie wyłoniono, a rocznica przystąpienia do NATO... 12 marca.

W sprawie tego przetargu, który tak naprawdę, z punktu widzenia formalnego, nazywa się "negocjacje z ogłoszeniem", napisał do nas jeden ze słuchaczy. "Nie potrafię zrozumieć jak to jest możliwe, że taki przetarg ogłasza się... w 2014 roku, przecież nie było tajemnicą dla urzędników, że zbliżają się okrągłe rocznice. Poza tym zadziwia, że tak duże ministerstwo nie potrafi zorganizować tak prostych czynności samo, ale potrzebuje do tego agencji PR" ? napisał pan Piotr, który też ma do czynienia z przetargami. Na link do przetargu MSZ trafił przypadkiem.

A chodzi o przygotowanie kampanii w związku z trzema rocznicami: 10-leciem wejścia Polski do Unii Europejskiej, 15-leciem wejścia naszego kraju do NATO i rocznicą 25 lat od obalenia komunizmu. Postępowanie w tym zakresie ogłoszono dopiero kilka tygodni temu. Dlaczego tak późno? Tomasz Szeratics, wicedyrektor Departamentu Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej w MSZ wyjaśnia, że termin ogłoszenia tego postępowania jest związany z procedurami w administracji publicznej. - Po prostu, dopiero gdy rozpoczyna się nowy rok budżetowy, mamy wiążącą informację na temat środków finansowych , którymi dysponujemy i dopiero wtedy możemy podjąć niezbędne działania - tłumaczy Szeratics. O rocznicach wiedziano jednak już dawno i równie dobrze można to było wpisać do budżetu na ubiegły rok - chodzi o kwotę 2,5 miliona złotych.

MSZ: "Nie przywiązujmy się do dat"

MSZ chce, by wybrana agencja przygotowała kampanię pokazującą, jakie zmiany zaszły w Polsce i Polakach na przestrzeni ostatnich lat. Ma to być kampania wizerunkowa, tak jak wspomnieliśmy, z wykorzystaniem przypadających w tym roku rocznic. Tyle, że rocznica wejścia Polski do NATO przypada 12 marca, a to oznacza, że wpisy na Facebooku, Twitterze czy materiały na YouTube... pojawią się już po rocznicy. Ministerstwo zapewnia jednak, że to niczemu nie przeszkadza, bo nie chodzi o celebrację rocznic (choć w ogłoszeniu negocjacyjnym - wprost - jest o tych rocznicach mowa). - Chcielibyśmy odejść od znanego nam z historii sztywnego celebrowania rocznic. Te rocznice są pewnym pretekstem. Nie chodzi o to, by określone działania podejmować w dniu rocznic, tym bardziej, że tutaj mówimy o działaniach głównie w mediach społecznościowych - mówi Szeratics. I apeluje, by nie przywiązywać się do konkretnych dat.

Założenie w tej chwili jest takie, że kampania wizerunkowa m.in. w Wielkiej Brytanii i krajach skandynawskich rozpocznie się w maju. Dyrektor Szeratics nie kryje, że chodzi m.in. o termin wyborów do Parlamentu Europejskiego. - Taką ważną datą dla nas są wybory do Parlamentu Europejskiego 25 maja. Chcemy, wykorzystując te okrągłe rocznice związane z transformacją, zachęcić Polaków do udziału w wyborach - mówi dyrektor z MSZ.

Urzędnicy sami nie mogli zrobić kampanii?

Na razie nie wiadomo, kto przygotuje kampanię obejmującą działania PR i działania na Facebooku czy Twitterze, bo postępowanie ciągle trwa; wiadomo, że w pierwszej fazie zgłosiło się sześć dużych agencji z Polski. "Dlaczego nie mogli tego przygotować urzędnicy z MSZ?" ? pyta nasz słuchacz, a my pytamy o to MSZ. I co się okazuje? W ministerstwie, w Departamencie Dyplomacji Publicznej i Kulturalnej, pracuje 60 osób. - To są wybitni eksperci w dziedzinie szeroko rozumianej dyplomacji publicznej. Chodzi o organizowanie przedsięwzięć mających przedstawiać zagranicznej opinii publicznej współczesną Polskę: politykę, kulturę, osiągnięcia polskiej nauki - wyjaśnia Szeratics. Jak dodaje, wszystkie podległe MSZ-owi placówki zagraniczne zrealizowały łącznie ponad 4,5 tysiąca różnych przedsięwzięć: seminaria, konferencje, promocje książek, pokazy filmów. - I w tym jesteśmy specjalistami. Natomiast to konkretne postępowanie zawiera w sobie elementy marketingowe. A takich specjalistów nie mamy, bo to nie jest ciągłe zadanie naszego ministerstwa - tłumaczy dyrektor. Podkreśla, że MSZ chce, by kampania była zorganizowana profesjonalnie i dlatego wybrani zostaną najlepsi na rynku, którzy będą mogli to zagwarantować.

O kampanii i o mediach społecznościowych rozmawialiśmy z szefem jednej z największych agencji reklamowych w Lublinie, Agencji CUMULUS, która działa na rynku już kilkanaście lat. Jan Matysik przyznaje, że dziś przy różnego typu kampaniach media społecznościowe to już podstawa. M.in. dlatego, że odbiorcy na hasło "reklama" nie reagują zbyt dobrze, nie mają zaufania do takich komunikatów. - Natomiast całe środowisko Twittera czy Facebooka jest miejscem, gdzie informacje łatwiej dochodzą do naszej głowy. Mówię m.in. o Anglikach czy Niemcach. W tych mediach informacje dotyczące Polski mogą mieć znacznie większy efekt, mogą zrobić więcej pozytywnego zamieszania w głowach niż np. wykupienie powierzchni reklamowej w prasie - mówi Matysik.

Czy rozpoczęcie kampanii już po jednej z rocznic, która ma być promowana, nie jest błędem? Jan Matysik mówi, że nie zna dokładnie całej sprawy, dlatego nie chce się wypowiadać wprost. Kolejna rocznica 1 maja. Matysik jest zdania, że na przygotowanie profesjonalnej kampanii potrzeba około dwóch miesięcy. A dziś mamy już przecież prawie połowę marca. MSZ zapewnia, że zdąży.

DOSTĘP PREMIUM