Na tym oddziale we Wrocławiu opt-out wymówili wszyscy lekarze. Ordynator też

Oddział psychiatrii dziecięcej w szpitalu przy ul. Koszarowej we Wrocławiu może zostać zamknięty. Wszyscy lekarze na tym oddziale wypowiedzieli klauzulę opt-out. To znaczy, że nie godzą się na nadgodziny i chcą pracować maksymalnie ustawowych 48 godzin w tygodniu.

Na oddziale pracuje dziewięciu lekarzy: pięciu rezydentów i czterech specjalistów. Wszyscy, włącznie z ordynatorem wypowiedzieli klauzulę opt-out. To oznacza, że obsada lekarska jest niewystarczająca i oddział prawdopodobnie trzeba będzie zamknąć - przyznaje dyrektor szpitala przy ul. Koszarowej we Wrocławiu Janusz Jerzak.

W sytuacji, kiedy nie będzie obsady dyżurowej po południu, w nocy, czy w niedzielę i święta zawieszenie działalności takiego oddziału jest realne

- mówi dyrektor Jerzak i zapowiada, że decyzja zapadnie w ciągu kilku dni, do końca tygodnia.

Czytaj też: Końca kryzysu nie widać. Ale pieniądze zamiast na zdrowie idą na Obronę Terytorialną

Pacjentów trzeba będzie wypisać: albo do innych szpitali albo do domu

To oznacza, że dla tych, pacjentów, którzy bezwzględnie muszą być hospitalizowani trzeba będzie znaleźć miejsce w innych szpitalach lub oddziałach a pacjenci, których ewentualnie można leczyć ambulatoryjnie - będą leczeni w taki właśnie sposób.

Dziś na oddziale psychiatrii dziecięcej leczy się 29 pacjentów. Grafik lekarzy wypełniony jest jedynie do 21 stycznia. Jeśli oddział będzie zamknięty będą przeniesieni do Bolesławca, Zgorzelca lub Lubiąża. Jest jeszcze inna możliwość: oddział będzie pracował jedynie w trybie dziennym, ale wówczas część pacjentów wymagających opieki całodobowej i tak będzie musiała zostać przeniesiona do placówek, które taką właśnie opiekę będą w stanie zagwarantować.

"Jest super, więc, o co ci chodzi" - Kosiniak-Kamysz o podejściu Radziwiłła do protestu lekarzy

DOSTĘP PREMIUM