Kaczyński naciskał na aresztowanie senatora PiS? Ucho Prezesa w praktyce

Senator PiS Stanisław Kogut jest podejrzany o przyjmowanie korzyści majątkowych. W grudniu media obiegła informacja o jego zatrzymaniu przez CBA. Jednak wbrew pozorom sprawa nie jest tak oczywista. Przeciwko wnioskowi o zatrzymanie i aresztowanie Koguta byli zarówno senatorowie PO jak i PiS. Na zgodę na aresztowanie podobno naciskał z kolei sam Jarosław Kaczyński. Jacek Żakowski na antenie TOK FM pytał o te zawiłości szefa komisji senackiej z PO Sławomira Rybickiego.

Jacek Żakowski zacytował dziennik "Fakt", który podaje, że prezes Kaczyński był wściekły na swoich senatorów w komisji, którzy w tajnym głosowaniu odrzucili wniosek prokuratora generalnego o zatrzymanie i aresztowanie senatora Stanisława Koguta.

- Jak rozumiem przeciwko aresztowaniu Koguta był także pan i pana koledzy z PO? - pytał Jacek Żakowski.

- Nikt nie był za wnioskiem na zgodę na zatrzymanie i aresztowanie Koguta - potwierdził Rybicki. - Przypomnę, że w komisji tego dnia w głosowaniu brało udział trzech senatorów platformy i siedmiu senatorów PiS, wbrew oczekiwaniom kierownictwa politycznego PiS senatorowie nie wyrazili zgody na zatrzymanie i aresztowanie Koguta. Sądzę, że prokuratura nie przekonała senatorów do swoich racji, że niezbędnym narzędziem do prowadzenia postępowania jest konieczność aresztowania.

Czytaj też: Senator PiS o zatrzymaniu jego syna. "To atak na mnie. Komuś przeszkadza, że pomagam ludziom"

Senator zaznaczył, że w toku postępowania okazało się, że prokuratura może senatora wezwać, bo sam się zrzekł immunitetu formalnego, który go chroni. Można więc Koguta postawić w stan oskarżenia. Nie można go jednak zatrzymać, bo nie są to warunki konieczne do prowadzenia postępowania.

Dlaczego tak duży nacisk jest położony na areszt?

Senator Rybicki zaznaczył, że wielu senatorów zastanawia się, jakie są intencje prokuratury. - My chcemy tę sprawę wyjaśnić, ale prokuratura jest od miesiąca bezczynna i ta bezczynność była jednym z powodów, dla którego senatorowie postanowili wbrew oczekiwaniom nie zgodzić się w tej propozycji dla Senatu.

Rozmówca Jacka Żakowskiego wyraźnie zaznaczył też, że Kogut sam się zgłaszał do prokuratury, że chciał zeznawać, spotykał się z prokuratorem.

- Kogut zadeklarował współpracę, tylko prokuratura musi chcieć wszcząć normalne postępowanie wobec niego, a nie czyni tego - podkreślał Rybicki.

- A dlaczego tak się dzieje? - dopytywał Żakowski.

- Ja jako szef komisji regulaminowej muszę się wyłączyć z tej roli i powiedzieć, o czym się mówi na salach senackich i o czym mówią kuluary. Być może chodzi o to, żeby z zatrzymania Koguta zrobić wydarzenie medialne, które zapadnie w pamięć parlamentarzystów. Aresztowanie może być rodzajem dintojry politycznej niektórych prominentnych polityków PiS, którym Kogut podpadł - tłumaczył szef komisji.

- A czym mógł podpaść senator Kogut? Przecież on był lojalny, głosował we wszystkich niewygodnych ustawach? - zaznaczył prowadzący.

- Słyszymy, że w Małopolsce tli się jakiś lokalny konflikt wśród senatorów PiS-u. Są też takie głosy, które mówią o tym, że PiS chce aresztować Koguta, bo ma w zamiarze kilka innych zatrzymań wobec posłów PO i Nowoczesnej - dodał Rybicki.

Jacek Żakowski przychylił się do tej wersji twierdząc, że sam Kaczyński ją potwierdza , mówiąc: "Zawsze powtarzaliśmy, że nikt nie będzie miał specjalnego traktowania. U nas wyjątków nie ma".

Sprawą powinna zająć się prokuratura, ale nie w ten sposób

Naciski Kaczyńskiego w tej sprawie są wsparciem dla ministra Zbigniewa Ziobry, ponieważ skoro to prokurator generalny wysyła pismo, to wiadomo, że chodzi o Ziobrę.

- Senator Kogut też jest bardzo przekonujący w swoim dorobku na rzecz osób potrzebujących. Organizacja, którą kieruje to Stowarzyszenie na rzecz Osób Niepełnosprawnych w Stróżach to wielka instytucja, która czyniła bardzo wiele dobrego -zaznaczył Rybicki

- Co wynika z materiałów operacyjnych prokuratury. Że on brał pieniądze dla siebie? Dla organizacji? - pytał redaktor

- Czy dla siebie, czy dla fundacji to wciąż jest to osiąganie korzyści osobistych. Z tych materiałów to wynika, ale nie potrafię zrozumieć, dlaczego prokuratura czeka na zgodę Senatu na areszt.

Jacek Żakowski zauważył jednak, że może prokuratura po prostu woli przesłuchiwać Koguta w areszcie. - Człowiek posadzony w konkretnym towarzystwie ma taką skłonność, że język mu się lepiej rozwiązuje. Czy Kogut jest tak ulokowany, żeby kogoś sypał, czy obciążał, czy to o niego samego chodzi? - drążył prowadzący Poranek TOK FM.

- Myślę, że chodzi o niego, chociaż podczas komisji pytano o możliwość mataczenia przez senatora Koguta. Ale wszystkie osoby podejrzane w tej sprawie są w areszcie, więc wniosek prokuratury, że aresztowanie pomoże tego uniknąć, traci na merytorycznym uzasadnieniu. Ja bym chciał być precyzyjny, że ani ja ani senatorowie nie chcemy występować w imieniu sądu, uważamy, że ta sprawa nadaje się na postępowanie karno-procesowe i dziwimy się, że prokuratura nie prowadzi tego postępowania w takim tempie, w jakim mogłaby zadziałać. Uważamy, że areszt nie jest niezbędnym warunkiem do procedowania tego postępowania.

- Jaki pana zdaniem będzie wynik głosowania? - zapytał dziennikarz.

- Po wizycie prezesa Kaczyńskiego na klubie senackim, wielu senatorów ma dylemat, stoi w rozkroku między potrzebą serca i rozumu a naciskiem politycznym - odpowiedział senator Rybicki.

Głosowanie zaczęło się o godz. 10.

Całej audycji wysłuchasz tu:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM