Żakowski polemizuje z Warakomską. "Zapraszajmy Czarneckiego. Niech plecie, niech bredzi"

Jacek Żakowski odniósł się do apelu Doroty Warakomskiej, by nie zapraszać do mediów Ryszarda Czarneckiego (PiS), byłego wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

Zdaniem publicysty polityka PiS powinno być w mediach jak najwięcej, by Polacy mieli okazję posłuchać jak "bredzi".

Kilka dni temu Ryszard Czarnecki stracił stanowisko w PE za to, że porównał posłankę krytykującą PiS do szmalcowników, czyli Polaków szantażujących i wydających na śmierć Żydów ukrywających się przed Niemcami podczas II wojny światowej. Dorota Warakomska w czwartkowym Poranku TOK FM zaapelowała, by nie zapraszać polityka PiS do mediów. Nie zgodził się z nią gospodarz piątkowej audycji, Jacek Żakowski.

"Zapraszajmy Czarneckiego"

- Muszę gorąco i z głębokim przekonaniem polemizować z Dorotą Warakomską. Przeciwnie pani redaktor - zapraszajmy Czarneckiego. Niech plecie, niech bredzi, niech gada te swoje wszystkie głupoty. Niech ludzie słyszą, co to jest za figura - argumentował Żakowski.

Publicysta odniósł się także do wypowiedzi Ryszarda Czarneckiego w "Super Expressie". Polityk PiS twierdzi, że niesprawiedliwie przypisuje mu się wypromowanie słowa "szmalcownik" w państwach Unii Europejskiej, po tym jak użył tego słowa w kontekście krytykującej jego partię posłanki Róży Thun.

"My dajemy im gadać"

- Pani Doroto, niech pani zaprosi tego faceta, niech on gada, niech pani się w ogóle nie odzywa. Niech gada przez 15 minut bez przerwy, niech go ludzie słuchają, żeby wreszcie zrozumieli co to jest za gość - apelował Żakowski.

Następnie podzielił się hipotezą, że członkowie partii rządzącej nie przychodzą do TOK FM, bo boją się co się stanie, gdy dziennikarze pozwolą im mówić. - W ogóle koledzy pisowcy bardzo mądrze robią, że do nas nie przychodzą, bo my dajemy im gadać, no i wtedy wyłazi szydło z worka, albo coś jeszcze gorszego... jakaś duda na przykład - zakończył Żakowski.

DOSTĘP PREMIUM