Modlin - niegdyś gwiazda wśród lotnisk, dziś grozi mu utrata płynności finansowej. Wszystko przez... Radom?

Podwarszawskie lotnisko w Modlinie od półtora roku nie dokonuje żadnych inwestycji. Jak informuje "Puls Biznesu", w tym roku może stracić płynność finansową.

Lotnisko w Modlinie zostało otwarte w roku piłkarskich mistrzostw Europy rozgrywanych w Polsce i na Ukrainie. Port cieszył się dużym powodzeniem wśród podróżnych, najszybciej się rozwijał.

Dziś sytuacja jest zupełnie inna. Jak informuje "Puls Biznesu", lotnisko od półtora roku nie inwestuje, bo nie ma zgody udziałowców. W tym roku Modlin może stracić płynność finansową. W ubiegłym roku zwiększył liczbę pasażerów tylko o 5,1 proc., podczas gdy średnia dla wszystkich lotnisk (bez Chopina) wyniosła 15,3 proc. - podkreśla gazeta.

"Puls Biznesu" przypomina, że Ryanair, jedyny przewoźnik operujący z Modlina, zapowiedział w 2018 roku, że jest gotów w pięć lat podwoić do 6 mln liczbę pasażerów obsługiwanych z Modlina. Ale współpraca z irlandzkim przewoźnikiem nie jest w smak udziałowcy podwarszawskiego lotniska - PPL. Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze", a właściwie prezes firmy Mariusz Szpikowski "właśnie umowę z Ryanairem uważa za barierę uniemożliwiającą wydanie zgody na inwestycje". Utrzymuje, że umowa, do której PPL nie ma wglądu, jest korzystna dla Ryanaira, "ale odstrasza inne linie, dlatego rozbudowa Modlina dla irlandzkiego przewoźnika byłaby pomocą publiczną".

Modlin jak... Radom?

Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBusa, komentując sytuację lotniska w Modlinie, zwrócił uwagę na istotny szczegół. - Niestety, wydaje się, że obecnie jedynym rozwiązaniem dla Modlina jest jeśli nie przeniesienie, to przynajmniej zmiana nazwy na Radom. Wszystkie działania PPL mają udowodnić tezę, że warto inwestować w Radomiu, a nie w Modlinie. Chociaż tam też, na razie, się to nie udaje - mówił. 

Przypomnijmy, w czasie kampanii samorządowej jesienią 2018 dowiedzieliśmy się, że PPL przejmuje lotnisko w Radomiu. To wyjątkowo mało popularny wśród przewoźników i pasażerów port lotniczy, który słynie głównie z tego, że jest stoi pusty. W uroczystości brał udział premier Mateusz Morawiecki. - To historyczny moment. Od dziś rozpoczynamy dynamiczny rozwój Radomia i regionu radomskiego. Ta inwestycja wyniesie nas na zupełnie inny poziom, na poziom dużych miast, a Radom przecież dużym miastem jest. Dziś jest moment historyczny, spełniają się marzenia wielu radomian - mówił wtedy Wojciech Skurkiewicz, wiceminister obrony narodowej i kandydat PiS na prezydenta Radomia.

Kandydat PiS nie został prezydentem Radomia.

DOSTĘP PREMIUM