Pomnik ks. Jankowskiego ponownie ustawiony na cokole. "Ze złamaniem prawa oraz miejskiej własności"

Pomnik ks. Henryka Jankowskiego został ponownie ustawiony na cokole. Potwierdził to wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski, który stwierdził, że stało się to "ze złamaniem prawa i przy biernej postawie policji".
Zobacz wideo

Borawski napisał na Twitterze, że ponowny montaż pomnika przeprowadzili członkowie komitetu społecznego na rzecz jego budowy "w asyście Solidarności". Z kolei pomorski radny PiS Karol Guzikiewicz powiedział PAP, że odbyło się to z udziałem kilkudziesięciu stoczniowców Stoczni Gdańskiej. Wszystko miało trwać około godziny.

Guzikiewicz przyznał, że postawienie pomnika odbyło się bez zgody Urzędu Miejskiego. - "Solidarność" bierze za to odpowiedzialność - podkreślił radny PiS. Jak dodał, na miejscu była obecna policja, która wylegitymowała osoby biorące udział w montażu pomnika.

Jeszcze w piątek Urząd Miejski w Gdańsku informował, że ponowny montaż pomnika wymaga zgłoszenia do Wydziału Urbanistyki i Architektury. - To jest dla nas zupełnie niezrozumiałe. Nie potrzebujemy takiej zgody, bo my nie stawiamy nowego pomnika, on był tylko w renowacji - mówił zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" Roman Kuzimski, zapowiadając jednocześnie, że pomnik duchownego wróci na swoje miejsce w innym terminie.

Pomnik ks. Jankowskiego został obalony

Monument stojący niedaleko kościoła św. Brygidy w Gdańsku został przewrócony w nocy ze środy na czwartek. Nagranie filmowe z tego zdarzenia udostępnił na portalu społecznościowym dziennikarz Tomasz Sekielski. Sprawcy przesłali też portalowi oko.press kilkustronicowy manifest, w którym napisali m.in. że podjęli działanie, którego celem było "symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego".

Pomnik został przewrócony na przygotowane wcześniej opony samochodowe. Figura nie uległa uszkodzeniu, zniszczono jednak jej mocowanie. Mężczyźni ułożyli na figurze duchownego strój ministranta i dziecięcą bieliznę. Miał to być symbol cierpienia molestowanych - według nich - przez prałata dzieci. W grudniu 2018 r. w "Dużym Formacie", magazynie "Gazety Wyborczej", opublikowano reportaż "Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?", w którym kapelan Solidarności, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku Henryk Jankowski został oskarżany m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

Trzem mieszkańcom Warszawy, którzy przewrócili monument, gdańska prokuratura postawiła zarzuty znieważenia pomnika i zniszczenia mienia. Nie przyznali się do winy. Prokuratura zastosowała wobec nich dozór policyjny oraz poręczenia majątkowe w wysokości po 20 tys. zł.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM