Ziobro broni pomysłu bezwzględnego dożywocia. "Zdarzają się bestie w ludzkich skórach"

Kara bezwzględnego dożywocia za najpoważniejsze przestępstwa zagwarantuje poczucie bezpieczeństwa - mówi minister sprawiedliwości o proponowanych zmianach w kodeksie karnym. Pomysły resortu negatywnie oceniają Rzecznik Praw Obywatelskich i Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Bezwzględne dożywocie nie ma dotyczyć wszystkich morderców. - Zdarzają się bestie w ludzkich skórach(...) Dla takich szczególnych morderców, nie dla wszystkich morderców, dla których nie ma żadnych nadziei na poprawę, a którzy dopuścili się strasznych przestępstw (...) powinno być przewidziane w kodeksie karnym rozwiązanie, które gwarantuje bezpieczeństwo ludzi i poczucie sprawiedliwości - mówił szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro we wtorek podczas konferencji, pytany o krytykę RPO i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka ws. zmian w kodeksie karnym dot. kary bezwzględnego dożywotniego więzienia.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar bezwzględne dożywocie uznał za "odbieranie więźniom nadziei". Zbigniew Ziobro przekonywał jednak, że taka regulacja uchroni społeczeństwo przed groźnymi recydywistami.

- Kiedy siedzi w więzieniu, to wiemy, że on żadnego dziecka nie zamorduje. A mamy takie przypadki zabójców, którzy odbyli karę, wyszli i znowu zamordowali. Chciałbym, żeby takie rzeczy się nie powtarzały i dlatego kara bezwzględnego dożywocia - mówił.

Szef resortu sprawiedliwości zwrócił m.in. uwagę na sprawę Trynkiewicza. - Gdyby kara bezwzględnego dożywotniego więzienia obowiązywała, to Trynkiewicz siedziałby do końca życia w więzieniu. Nie trzeba by go teraz za ogromne pieniądze utrzymywać w specjalnym miejscu odosobnienia" - zauważył Ziobro.

Zmiany zaproponowane przez ministerstwo sprawiedliwości zakładają też likwidację osobnej kary 25 lat więzienia i wprowadzenie elastycznego wymiaru kar.

DOSTĘP PREMIUM