Zmiany na nadwiślańskich bulwarach. Klubokawiarnie nie znikną, ale nie wszystkie będą mogły robić całonocne imprezy

- Klubokawiarnie nie znikną z warszawskich bulwarów wiślanych - zapewnia w rozmowie z TOK FM dyrektorka stołecznego ratusza ds. zrównoważonego rozwoju Justyna Glusman.

 Popularne w stolicy kluby - działające okresie letnim w rejonie Cypla Czerniakowskiego - ściągają tysiące imprezowiczów. A tym przeciwni są okoliczni mieszkańcy, którzy skarżą się na hałas i góry śmieci.

Dzisiejsza (poniedziałek) Gazeta Stołeczna podała, że ratusz do tej pory nie rozpisał konkursu na nowe umowy dzierżawy nadwiślańskich bulwarów. Ale jak mówi Glusman - zostanie on rozpisany wkrótce.

- W tym miejscu, w którym klubokawiarnie działały do jet pory, będą działały nadal. Na dniach rozpiszemy nowy konkurs. Kryterium konkursu będzie podobne do tego, które było stosowane w poprzednich edycjach - czyli zarówno cena, jak i charakter działalności, program kulturalny - mówiła.

Ze względu okolicznych mieszkańców, na bulwarach zostaną jednak wprowadzone zmiany.

- Niektóre lokale nie będą prowadzić imprez całonocnych. Chcemy doświetlić ten teren. Moje biuro mocno współpracuje ze strażą miejską, z biurem bezpieczeństwa oraz policją i przygotowujemy się na ten sezon także pod tym kątem - tłumaczyła Justyna Glusman.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM