Rozbiórka pomnika Henryka Jankowskiego. Radni pozbawili księdza tytułu honorowego obywatela Gdańska

Radni Gdańska zdecydowali o rozbiórce pomnika ks. Henryka Jankowskiego. Pozbawili też nieżyjącego księdza tytułu honorowego obywatela miasta Gdańska.
Zobacz wideo

Gdańscy radni zajmują się trzema uchwałami w sprawie ks. Henryka Jankowskiego. Prócz tytułu honorowego obywatela Gdańska zagłosują w sprawie odebrania jego imienia skwerowi przy bazylice św. Brygidy oraz usunięcia stamtąd pomnika duchownego.

Wszczęto postępowanie w sprawie ponownego postawienia pomnika prałata Henryka Jankowskiego

Uchwały to pokłosie publikacji w mediach, w których pojawiły się pod adresem byłego kapelana "Solidarności" zarzuty dotyczące molestowania seksualnego nieletnich.

W głosowaniu ws. odebraniu tytułu honorowego obywatela Gdańska głosowało 19 radnych. Dwie osoby wstrzymały się od głosu. Radni Prawa i Sprawiedliwości nie wzięli udziału w głosowaniu. Podobnie jak w głosowaniu dotyczącym uchwały o rozbiórce pomnika ks. Jankowskiego.

Za przyjęciem obu głosowali radni Koalicji Obywatelskiej i klubu Wszystko dla Gdańska, którzy mają większość w gdańskiej radzie.

Radni Gdańska decydują, co z pomnikiem ks. Jankowskiego. A związkowcy z "Solidarności" stawiają "Złotego Donka">>>

Manifestacje wokół pomnika ks. Jankowskiego

Po publikacji oskarżeń wobec kapelana "Solidarności", wokół pomnika organizowano manifestacje oraz oblano go farbą. W końcu został także zrzucony z postumentu. Na leżącym pomniku ułożono strój ministranta wraz z dziecięcą bielizną, które miały symbolizować cierpienia molestowanych dzieci.

O oskarżeniach prałata o seksualną przemoc zrobiło się głośno kilka miesięcy temu po publikacji "Dużego Formatu", w której głos zabrała jedna z ofiar prałata.

Sprawę komentowała także w Poranku Radia TOK FM nowo wybrana prezydent Gdańka - Aleksandra Dulkiewicz. - Jeszcze przed śmiercią prezydenta Adamowicza, rozmawialiśmy z przedstawicielami komitetu społecznego. I oni sami czuli... każdy z nas czuł przez skórę, że wokół pomnika mogą się dziać złe rzeczy. Uważam, że dobrym rozwiązaniem jest - w cywilizowany, normalny, kulturalny sposób - przeniesienie pomnika w inne miejsce. W miejsce prywatne, które nie będzie przestrzenią publiczną - stwierdziła. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM