Kursy językowe dla ratowników medycznych z Polski i Niemiec. Chodzi o szybsze wspólne interwencje

Polscy ratownicy medyczni uczą się niemieckiego, a niemieccy polskiego. Wszystko w ramach unijnego programu, który ma m.in. ułatwić komunikację podczas wspólnych interwencji.
Zobacz wideo

Ratownicy medyczni z Pomorza Zachodniego uczą się języka niemieckiego, a ich koledzy zza Odry szkolą się z języka polskiego. Złamanie barier językowych ma pomóc ratownikom sprawniej wspólnie interweniować.

Wspólny projekt

W 120-godzinnych kursach językowych weźmie udział w sumie 90 ratowników medycznych. - 50 jest z Niemiec, a 40 z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. W tym są ratownicy ze Szczecina, z Międzyzdrojów, ze Świnoujścia i innych miejscowości znajdujących się blisko polsko-niemieckiej granicy - tłumaczy Paulina Targaszewska z WSPR w Szczecinie.

Czytaj też: "Na alkohol nie ma czasu, trzeba biec do drugiej pracy" - Reszka o Polsce widzianej z okien karetki 

W ramach unijnego projektu Zintegrowane ratownictwo medyczne w Pomeranii Brandenburgii, w Międzyzdrojach powstanie ośrodek symulacji medycznych. Na początek zaplanowanych jest 1350 treningów m.in. w symulatorach przedziału karetki, porodowym czy w mobilnym symulatorze urazowym. Koszt tego polsko-niemieckiego projektu to blisko 2,5 mln euro.

Czytaj też: Zdjęcia ratowników ze Szczecina robią furorę w sieci. Odtwarzają fotografie z lat 50.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM