Poznań szuka operatorów numeru 112. Wymagań cała lista, a proponowana pensja nie powala

W Poznaniu brakuje operatorów numeru alarmowego 112. Od ręki zatrudnienie może znaleźć 40 osób. Wymagania są wysokie. Niestety pensja nie idzie w parze.

Nie każdy nadaje się do pracy na stanowisku operatora numeru alarmowego 112. - Preferujemy osoby, które mają troszeczkę żyłkę słuchowca, a nie wyłącznie wzrokowca; osoby, które potrafią - w sytuacjach stresowych - stosować procedury. Nie kombinują, tylko realizują to, czego się nauczą na poziomie szkolenia - mówi w rozmowie z reporterem TOK FM Waldemar Paternoga, zastępca dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu.

Odporność na stres i umiejętność radzenia sobie w kryzysowych sytuacjach to nie jedyne wymagania. Kandydaci na stanowisko muszą znać przynajmniej jeden język obcy, mieć co najmniej średnie wykształcenie.

Każdego dnia w Centrum numeru 112 w stolicy Wielkopolski odbiera się kilka tysięcy połączeń.

Na jakie wynagrodzenie może liczyć operator numeru alarmowego? Początkujący pracownik, po przeszkoleniu, otrzymuje - wraz z dodatkami - 3000 złotych brutto.

Pensja nie odbiega od zarobków w innych miastach. W Warszawie, na takim stanowisku, pensja wynosi około 3300 złotych brutto.

Niskie płace

Problem niskich płac dla operatorów numeru 112 nie jest nowy. Chętnych do pracy brakuje od dawna, bo wynagrodzenie - w stosunku do odpowiedzialności i stresu towarzyszących pracy - nie jest atrakcyjne.

W maju 2018 roku minister Joachim Brudziński, podczas wizyty w województwie lubuskim, mówił, że ma świadomość, iż operatorzy nr 112 mają poczucie "niedosytu", jeśli chodzi o wysokość wynagrodzeń.

- Będziemy dokładać wszelkich starań, tak jak udało się nam to w przypadku służb mundurowych (...) będziemy również szukać środków, będziemy namawiać ministerstwo finansów, pana premiera, chociaż możecie być państwo pewni, że tutaj życzliwość pana premiera Morawieckiego, całego rządu jest absolutnie po waszej stronie - zadeklarował wtedy szef MSWiA.

Pracują przez 24 godziny, na dwie zmiany. Na stanowiskach jest jednocześnie 12-14 osób. Każdy odbiera około 120 telefonów dziennie. Średni czas oczekiwania na połączenie to osiem sekund.

DOSTĘP PREMIUM