Uczniowie wagarowali w obronie klimatu. "W którymś momencie dorośli zareagują, muszą"

- Będziemy dalej protestować. Nie wiem, jak będą wyglądały dalsze protesty, ale nie spoczniemy, dopóki dorośli nie zwrócą uwagi na postępujące zmiany klimatu- deklarowała w TOK FM jedna z uczennic.
Zobacz wideo

W ponad stu krajach odbył się dziś strajk klimatyczny uczniów. Młodzi, zamiast uczyć się - demonstrowali. W trosce o klimat i z niezgody na zmiany w nim zachodzące. W Polsce w akcję zaangażowało  się ok. 80 szkół.

Jak mówiła Justyna Substyl, jedna z protestujących uczennic z Lublina, nie spotkała się ze zrozumieniem dla strajku ze strony nauczycieli.

- Usłyszałam od mojej wychowawczyni, że nie życzy sobie, żebym brała udział w jakimkolwiek strajku. Kiedy wytłumaczyłam, na czym to polega, powiedziała, że ma nadzieję, że nie wplączę w to szkoły - mówiła w TOK FM.

- Będziemy dalej protestować. Nie wiem, jak będą wyglądały dalsze protesty, ale nie spoczniemy, dopóki dorośli nie zwrócą uwagi na postępujące zmiany klimatu- deklarowała.

Jak dodała kolejna ze strajkujących w Lublinie uczennic, Lena Ignatjew, uczestnicy manifestacji spodziewają się, że ich sprzeciw przyniesie realny skutek.

- Jest nas za dużo. Jesteśmy dziećmi rodziców. Dostrzegają, że mamy problem, że się tym zajmujemy.  W którymś momencie zareagują, muszą - mówiła.

Uczestniczki protestu podkreślały też, że ich zdaniem w szkołach za mało mówi się o globalnym ociepleniu.

Dorastają z katastrofą

W Polsce zorganizowało się trzydzieści komitetów strajkowych w różnych miastach i miasteczkach.

"My, młodzi ludzie, jesteśmy głęboko zaniepokojeni o naszą przyszłość. Ludzkość powoduje szóste masowe wymieranie gatunków, a globalny model klimatu jest na skraju katastrofalnego kryzysu. Jego niszczycielski wpływ odczuły już miliony osób na całym świecie. Daleko nam do osiągnięcia celów porozumienia paryskiego.

Zmiany klimatyczne już następują. Należy zacząć traktować je jako zbliżającą się katastrofę" - podkreślali organizatorzy strajku klimatycznego w swoim manifeście, zapowiadającym protest.

Planująca strajk klimatyczny młodzież przypomina także, że to właśnie oni stanowią ponad połowę populacji ludzi na świecie, a ich pokolenie "dorasta wraz z katastrofą klimatyczną". "Pomimo tego jesteśmy wykluczeni z możliwości podejmowania decyzji wagi lokalnej i światowej. Jesteśmy pozbawioną głosu przyszłością ludzkości. Nie pozwolimy na życie w strachu. Nie będziemy dłużej akceptować tej sytuacji. Mamy prawo żyć własnymi marzeniami i nadziejami" - podkreślają młodzi aktywiści.

Strajk klimatyczny. Zaczęło się od jednej 15-latki

Akcja zaczęła się od strajku 15-letniej Szwedki. Greta Thunberg przestała chodzić do szkoły przed wrześniowymi wyborami, codziennie protestowała przed szwedzkim parlamentem. Zdecydowała się na to po najgorętszym lecie w historii jej kraju - w Szwecji wybuchło wtedy 60 pożarów lasów. Po wyborach wróciła do szkoły, ale akcję strajkową stara się powtarzać co piątek. Młoda aktywistka chce protestować, dopóki Szwecja nie będzie działać zgodnie z postanowieniami porozumienia paryskiego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM