Chory na boreliozę walczy z miastem o opryski przeciw kleszczom. "Robię to dla innych"

Chory na boreliozę mieszkaniec Katowic toczy z urzędnikami bój o opryski przeciw kleszczom. Władze Katowic są przeciw i argumentują, że środki owadobójcze zabijają także pożyteczne gatunki.
Zobacz wideo

Marek Matyszczak choruje na boreliozę. O opryski przeciwko kleszczom walczył z władzami miasta już w ubiegłym roku - wówczas akcja w mediach społecznościowych poskutkowała. Jednak w tym roku władze Katowic nie chcą się już na opryski zgodzić.

- Jest to decyzja skonsultowana z ekologami. Jeśli zabraknie pożytecznych owadów, to także będzie miało negatywny wpływ na nasze zdrowie - tłumaczy rzeczniczka katowickiego urzędu miasta Ewa Lipka. Dodaje, że świadomość przeprowadzenia oprysków sprawia, że wiele osób przestaje się przed kleszczami zabezpieczać. Efekt tego jest taki, że bywają wobec nich bezbronni. Przedstawiciele władz miasta podkreślają, że opryski zabiją nie tylko kleszcze, ale również np. pszczoły. Tak stało się w ubiegłym roku na placu Pod Lipami, gdzie po opryskach antykleszczowych ziemia usłana była martwymi pszczołami. 

Marek Matyszczak zapowiada jednak, że nie odpuści. - Ja tego nie robię dla siebie, robię to dla innych. Z całym szacunkiem dla ekologów, zdrowie i życie ludzi jest ważniejsze niż owady. Łatwo to mówić komuś, kto nie wie, czym jest borelioza - tłumaczy w rozmowie z reporterką TOK FM. Jednak władze Katowic w tym roku, zamiast oprysków, planują zorganizować kampanię edukacyjną na temat boreliozy i chorób odkleszczowych.

Kleszcze już aktywne

Choć do lata pozostało jeszcze kilka miesięcy, kleszcze już są aktywne. Świadomość tego, że przenoszą groźne dla człowieka choroby, jak właśnie borelioza czy odkleszczowe zapalenie mózgu, jest już dość powszechna.

Jednak kleszczom wciąż towarzyszy wiele stereotypów, m.in. dotyczących unikania ugryzień. Nieprawdą jest, że pomóc w ochronie przed kleszczami może ciemne ubranie, które włożymy, wybierając się na spacer do lasu - kleszcze są bowiem ślepe. Mitem jest również przekonanie, że kleszcze żyją w lasach - spotkać je można również w parkach czy na skwerach w centrach miast.

DOSTĘP PREMIUM