Stanisław Dziwisz broni Jana Pawła II. "Tylko za wiedzą i aprobatą papieża mogło być wszczęte dochodzenie"

Kardynał Stanisław Dziwisz wydał oświadczenie, w którym zaznacza, że opinie jakoby papież Jan Paweł II nie dość szybko reagował na informacje o molestowaniu seksualnym dzieci przez księży są krzywdzące.
Zobacz wideo

"Pojawiające się opinie, że Jan Paweł II był opieszały w kierowaniu odpowiedzią Kościoła na wykorzystywanie seksualne małoletnich przez niektórych duchownych są krzywdzące i przeczą im historyczne fakty" – napisał w wydanym w środę oświadczeniu kard. Stanisław Dziwisz. Oświadczenie to reakcja na napływające do kard. Dziwisza pytania.

Episkopat ujawnia dane dotyczące molestowania dzieci przez duchownych w polskim Kościele

Były osobisty sekretarz papieża podkreślił, że Jan Paweł II jako papież nie zastępował biskupów w poszczególnych krajach w ich odpowiedzialności, a gdy było to konieczne, "przychodził im z pomocą, często z własnej inicjatywy".

W oświadczeniu przywołał sprawę Maciela Degollado, założyciela zgromadzenia "Legion Chrystusa".

Prof. Tomasz Polak: Nie sądzę, żeby Jan Paweł II świadomie ukrywał przestępstwa seksualne. Ale ponosi moralną odpowiedzialność

Franciszek opowiada "anegdotę"

Papież Franciszek powiedział na początku lutego, że kard. Joseph Ratzinger (późniejszy papież Benedykt XVI) chciał przeciwdziałać przestępczości seksualnej księży. Miał mu to jednak uniemożliwić papież Jan Paweł II. Tak wynika z "anegdoty", którą Franciszek przytoczył dziennikarzom 5 lutego na pokładzie samolotu wracającego do Watykanu z Abu Zabi. Publicyści watykańscy byli przekonani, że księdzem pedofilem z opowieści Franciszka, którego miał kryć papież Polak, był Marcial Maciel Degollado.

"Janowi Pawłowi II przypisywane jest krycie jego (Degollado - red.) przestępczej działalności. Fakty przemawiają zdecydowanie inaczej" – napisał kard. Dziwisz. Przypomniał, że Kongregacja Nauki Wiary rozpoczęła dochodzenie w sprawie oskarżeń dotyczących Degollado jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II - w grudniu 2004 roku.

Włodzimierz Cimoszewicz: Hierarchowie Kościoła powinni posypywać głowy popiołem

"Wówczas to wysłano ówczesnego promotora sprawiedliwości, a dziś arcybiskupa Charlesa Sciclunę z drugim prawnikiem do Meksyku i Stanów Zjednoczonych, by przeprowadzili konieczne w tej sprawie czynności" – zaznaczył kard. Dziwisz.

Podkreślił, że "tylko za wiedzą i aprobatą Jana Pawła II mogła zostać podjęta decyzja o wszczęciu tego dochodzenia". "Nie zostało one przerwane nawet na czas sede vacante (przy nieobsadzonej stolicy apostolskiej) po śmierci Jana Pawła II i dlatego mogło zostać zakończone wyrokiem na początku pontyfikatu Benedykta XVI" – napisał były metropolita krakowski.

Franciszek zasugerował, że Jan Paweł II tolerował przestępczość seksualną księży. Obirek: Może to będzie początek refleksji

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM