Afazja odebrała jej umiejętność mówienia i rozumienia. 11 lat po udarze mózgu napisała książkę i opowiedziała o niej w radiu

Pierwszego dnia dokładnie nie pamięta, kolejne wypełnione były wściekłością i bezradnością, bo nie mogła zrozumieć, co mówią do niej lekarze. Dorota Sokalska sama nie potrafiła się wysłowić. To, co chciała powiedzieć, w jej mózgu uwięziła afazja - zaburzenie mózgu, którego doznała w wyniku udaru.
Zobacz wideo

Dorota Sokalska była nauczycielką angielskiego, również tłumaczką dokumentów i instrukcji dla dużych firm technologicznych. Przez wiele lat mieszkała za granicą, w Indiach i Japonii. Jej głównym narzędziem pracy zawodowej był język. Tak było w jej życiu przed 24 lipca 2008 roku. Dzień później obudziła się w szpitalu, nie wiedząc, gdzie jest, nie rozumiejąc tego, co mówią do niej lekarze, nie potrafiąc samej się wysłowić. Miała udar, którego efektem była głęboka afazja - poważne zaburzenia funkcji mowy.

Afazja. Kiedy nie można ubrać myśli w słowa

- Afazja dotyka osób po uszkodzeniu mózgu. Obejmuje zaburzenia planowania, konstruowania i projektowania wypowiedzi u ludzi, którzy już kiedyś nabyli zdolność komunikacji - wyjaśniała w TOK FM Karolina Dobrowolska, psycholożka rehabilitująca Sokalską. Jak mówiła, oblicza afazji bywają bardzo różne, a wiele zależy od tego, w którym miejscu w mózgu doszło do uszkodzenia. - Afazja może obejmować wszystkie aspekty językowe, czyli mówienie, nadawanie i odbiór mowy, ale także pisanie, czytanie i różne pomniejsze aspekty, na które na co dzień nie zwracamy uwagi, uznając je za naturalne - tłumaczyła.

W przypadku Doroty Sokalskiej afazja na początku miała charakter mieszany - kobieta miała problemy zarówno z rozumieniem, jak i nadawaniem mowy. Potem zaburzenie przybrało charakter afazji sensorycznej. - Jej problemy dotyczyły rozumienia mowy, rozróżniania dźwięków, słów. Mowa Doroty zawsze była płynna, natomiast wyrazy ulegają zniekształceniu, zamieniane są litery, powstają nowe niezrozumiałe słowa - wyliczała Dobrowolska. W skrajnych przypadkach afazji pacjent może budować zdania i wypowiedzi składające się z zupełnie niezrozumiałych wyrazów. To jest tzw. sałata słowna. 

Terapia pisaniem

11 lat po udarze Dorota Sokalska opublikowała książkę o swoich przeżyciach pt. "Mysz z afazją" i była w stanie wystąpić na antenie Radia TOK FM, by o niej opowiedzieć. Dlaczego mysz? Bo, jak czytamy w książce, "wielokrotnie czuła się jak mysz laboratoryjna". Pierwsze dni opisuje tak: "Jestem zupełnie zdezorientowana, czuję wściekłość i złość, że nikt mnie nie rozumie. (...) Nie czuję lęku, tylko złość, jestem sfrustrowana".

Tekst książki powstał na podstawie rozmów psycholożki Karoliny Dobrowolskiej z autorką, zredagowała go mama pani Doroty, pani Anna. To szczera opowieść o dezorientacji, bólu, agresji słownej i fizycznej wobec najbliższych, uczeniu się życia na nowo, pracy nad wydobyciem z siebie każdego słowa. To też opowieść o realiach rehabilitacji takich przypadków w publicznej służbie zdrowia oraz sile charakteru pani Doroty, która właśnie w najtrudniejszym momencie, kiedy usłyszała diagnozę, postanowiła, "że jeszcze wszystkim pokaże". Warto przypomnieć, że na podobną formę terapii zdecydował się Sławomir Mrożek, który również zmagał się z afazją po udarze mózgu. W efekcie powstała książka "Baltazar. Autobiografia". 

Pytana przez Karolinę Głowacką, co chciałaby powiedzieć ludziom, którzy również zmagają się z afazją, Dorota Sokalska powiedziała: Przede wszystkim nie denerwować się, nie uciekać przed ludźmi. Porozmawiać z nimi, z lekarzem.

Według amerykańskiego Narodowego Instytutu ds. Głuchoty i Innych Zaburzeń Komunikacyjnych (NIDCD) obecnie około 1 na 250 osób na świecie żyje z afazją. Każdego roku dotyka ona około 5 milionów ludzi. Około jedną czwartą stanowią osoby poniżej 40. roku życia.

Jeżeli jesteście Państwo zainteresowani książką i historią walki z chorobą pani Doroty Sokalskiej zachęcamy do pisania do autorki audycji Karoliny Głowackiej - karolina.glowacka@tok.fm. 

DOSTĘP PREMIUM