Szef BBN Paweł Soloch: Polskę stać na program kosmiczny taki jak w Finlandii

- Pan prezydent zawsze interesował się nowoczesnymi technologiami i chce aktywnie takie rzeczy inspirować - powiedział w Poranku Radia TOK FM szef BBN Paweł Soloch, pytany o planowaną przez Andrzeja Dudę wystawę promującą polską gospodarkę.
Zobacz wideo

Prezydent Andrzej Duda na błoniach PGE Narodowego planuje dużą wystawę promującą polską gospodarkę. Szczegóły opisała we wtorek "Rzeczpospolita". Na wystawie mają stanąć namioty sferyczne. Część z nich będzie poświęcona polskiej myśli technicznej. Odwiedzający znajdą tam m.in. gogle pozwalające na przeniesienie do wirtualnej rzeczywistości oraz wirtualną mapę Polski "o charakterze hologramu 3D". Na wystawie mają się znaleźć też liczne sale interaktywne i pawilony poświęcone historii polskiej gospodarki. Całość ma kosztować 20 mln zł. Otwarcie jest planowane pod koniec bieżącego roku.

Paweł Soloch zapowiedział w TOK FM, że Andrzej Duda otworzy tę wystawę. Dopytywany przez Jana Wróbla, czy "nie odlatujemy za bardzo" - zaprzeczył. - To pewna linia, którą pan prezydent konsekwentnie realizuje. On zawsze interesował się nowoczesnymi technikami, również kwestiami związanymi z informatyką - podkreślił szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Zaznaczył, że Polska ma ciągle słabo rozwinięty program kosmiczny. - To u niektórych może wywołać uśmiech. Używamy pojęcia "program kosmiczny" myśląc często o lotach na Marsa, ale mówimy tu też o satelitach czy o technice w kosmosie, na które pozwalają sobie państwa o mniejszym budżecie. Nas na program kosmiczny taki jak realizuje np. Finlandia też stać - przekonywał Paweł Soloch. - Potencjał jest. Pan prezydent chce w sposób aktywny te rzeczy inspirować - dodał.

W grudniu ubiegłego roku Finowie wystrzelili (z Kalifornii) w kosmos satelitę Suomi-100, który powstał z okazji stulecia niepodległości kraju. To kolejny satelita wystrzelony po 2017 roku, kiedy Finlandia rozpoczęła badania kosmosu.

Szef BBN zaznaczył, że Polska w technice kosmicznej także uczestniczy. - Są pewne elementy, które znalazły się w owym kosmosie, a które były wymyślone czy wyprodukowane w polskich laboratoriach - mówił.

Wybory na Ukrainie

Gość Poranka TOK FM pytany był także o wybory prezydenckie na Ukrainie, w których pierwszą turę wygrał Wołodymyr Zełenski. - Czy Poroszenko się podniesie? - pytał Solocha Jan Wróbel.

- Polska tego sobie życzy i pewnie podobnie, jak nasi partnerzy z NATO i Unii Europejskiej, żeby Ukraina była demokratyczna i suwerenna, i żeby takie procesy jak wybory miały charakter demokratyczny - odpowiedział szef BBN. Zaznaczył, że wynik był dla niego zaskakujący. - Wydawało się, że do drugiej tury staną Poroszenko i Julia Tymoszenko - dopowiedział. 

Soloch podkreślił, że pełny obraz sytuacji politycznej na Ukrainie uzyskamy pod koniec roku ze względu na odbywające się tam jesienią wybory parlamentarne. Zaznaczył jednak, że Polsce zależy na tym, aby mieć z Ukrainą jak najlepsze relacje. - To jest nasz bardzo duży sąsiad - mówił.

- W relacjach z Ukrainą i innymi państwami powinniśmy nauczyć się działać w określonych segmentach. Innym segmentem są kwestie historyczne, na przykład rola UPA, a czym innym są kwestie współczesne, takie jak bezpieczeństwo czy współpraca gospodarcza - mówił szef BBN. Przypomniał, że w Polsce jest wielu Ukraińców. - Oni nie są dla nas problemem, dają wartość dodaną - podkreślił. 

Atak na byłego prezydenta Siedlec

Jan Wróbel pytał Solocha także o atak na byłego prezydenta Siedlec Wojciecha Kudelskiego, do którego doszło w poniedziałek. Szef BBN ocenił, że zarówno w tym przypadku, jak i w przypadku ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza pobudką mogła być polityka. - Bo zamachy dotyczyły czynnych polityków (...) były planowane - mówił. - Jak na polskie standardy to relatywnie niedługi okres, kiedy te zamachy miały miejsce - dodał. Dopytywany, czy to się układa w pewną serię powiedział: "Oby nie".

DOSTĘP PREMIUM