Strajk nauczycieli. Nowa propozycja związkowców ws. podwyżek. Przerwa w rozmowach

Niespełna dwie godziny trwała kolejna tura rozmów związków zawodowych z rządem. - Pojawiły się nowe propozycje ze strony społecznej - poinformowała wicepremier Beata Szydło. Rozmowy zostały wstrzymane.
Zobacz wideo

Spotkanie w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" zaczęły się po godzinie 8 rano. Po 9 wicepremier Beata Szydło poinformowała, że "pojawiły się nowe propozycje ze strony społecznej". Poprosiliśmy o to, żeby je spisać; rozmowy będą kontynuowane o godz. 16 - powiedziała dziennikarzom Beata Szydło. Jak informuje reporter TOK FM, związkowcy zrezygnowali z forsowanej od dawna podwyżki 1000 zł dla nauczycieli. - Już nie 1000 zł, ale 30% chcą związkowcy ze Związku Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych (czyli ok. 730 zł dla początkującego). Rząd daje 9 procent od września, ale kosztem jednego z dodatków - donosi Krzysztof Fenske. 

Kolejna tura rozmów

Spotkanie odbywało się w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog". Chwilę przed rozpoczęciem rozmów wicepremier Beata Szydło powiedziała: "Rząd przedstawi stronie związkowej swoje propozycje i mam nadzieję, że zostaną one zaakceptowane". - Zależy nam na porozumieniu. Na tym, żeby nie było protestu, żeby egzaminy odbyły się spokojnie - dodała.

Ze strony rządu w rozmowach, oprócz Beaty Szydło, uczestniczą m.in. minister edukacji narodowej Anna Zalewska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, wiceminister finansów Tomasz Robaczyński, szef kancelarii premiera Michał Dworczyk i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera.

Stronę związkową reprezentują m.in.: prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych Dorota Gardias, szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomir Wittkowicz, szef Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa oraz szef OPZZ Jan Guz.

Strajk nauczycieli. Poniedziałkowe rozmowy bez porozumienia

Poprzednia tura rozmów rządu i nauczycieli miała miejsce w poniedziałek (1 kwietnia). Wicepremier Szydło przedstawiła związkom zawodowym pięć propozycji. Są to: podwyżka od września tego roku (początkowo była ona planowana na 2020 roku), dodatkowe środki dla młodych nauczycieli rozpoczynających pracę, przyspieszenie możliwości awansu zawodowego nauczycieli, określenie minimalnej, kilkusetzłotowej stawki dodatku za wychowawstwo i zmiany w systemie oceniania nauczycieli.

Wszystkie trzy największe związki zawodowe działające w oświacie: ZNP, oświatowa "Solidarność" i FZZ domagały się podwyżek wyższych niż proponuje rząd. ZNP apelował o podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego równą 1000 zł.

Sławomir Broniarz oświadczył po poniedziałkowym spotkaniu, że nie ma żadnych przesłanek, aby dyskutować o zawieszeniu strajku. Podkreślał, że propozycje rządu są takie same, jak te, które w styczniu przedstawiła minister Anna Zalewska.

Także szef Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomir Wittkowicz ocenił, że dotychczasowe propozycje nie przybliżają do podjęcia decyzji o powstrzymaniu się od protestu. Jedynie przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszard Proksa po poniedziałkowym spotkaniu powiedział, że jeśli postulat oświatowej "S" 15 proc. waloryzacji zostanie spełniony to Solidarność nie widzi problemu, żeby podpisać porozumienie z rządem.

Propozycja prezydenta ws, strajku nauczycieli 

W poniedziałek głos w sprawie nauczycieli zabrał też prezydent Andrzej Duda. Poinformował, że zaproponował minister finansów Teresie Czerwińskiej, żeby koszty uzyskania przychodu dla nauczycieli były takie jak dla nauczycieli akademickich i twórców, czyli żeby wynosiły 50 proc.

Zdaniem prezesa ZNP propozycja prezydenta "nie może być jedynym elementem wskazującym na mechanizm podniesienia płac nauczycieli". - Bierzemy to pod uwagę, ale tutaj głos zależy bardziej od strony rządowej - podkreślił Broniarz. - Jeżeli pani premier Szydło czy pani minister Rafalska przyjdą z jakimiś konkretnymi wyliczeniami wskazującymi na zasadność przyjęcia rozwiązania pana prezydenta, z każdej złotówki będziemy zadowoleni - dodał.

Start ogólnopolskiego strajku nauczycieli planowany jest na 8 kwietnia, tj. kilka dni przed egzaminami ósmoklasistów i gimnazjalistów. Ma potrwać od odwołania. 

DOSTĘP PREMIUM