Jest zawiadomienie do prokuratury ws. ogniska księży. "Zagrożenia dla życia i zdrowia"

- Nie wolno ot tak sobie palić w otwartym palenisku różnych przedmiotów. Niezależnie od intencji - wyjaśniał Jarosław Pilc, którego fundacja złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez gdańskich księży. Chodzi o słynne ognisko z książek, afrykańskich masek, amuletów.
Zobacz wideo

Zdjęcia z "ogniska" w jednej z gdańskich parafii zamieściła na Facebooku koszalińska fundacja SMS z Nieba. Księża spalili między innymi książki o Harrym Potterze, afrykańskie maski, amulety i parasolkę z logo Hello Kitty. Gdańska straż miejska, na zlecenie wiceprezydenta miasta, ma skontrolować pozostałości ogniska.

Czytaj także: Księża spalili książki o Harrym Potterze. Ekspert: W Kościele nie ma autorytetu, który byłby w stanie zapanować nad "demonami"

We wtorek sprawa "ogniska" została zgłoszona także do gdańskiej prokuratury. Stoi za tym Fundacja Jarosława Pilca dla Czystego Powietrza. - Nie wolno ot tak sobie palić w otwartym palenisku różnych przedmiotów. Niezależnie od intencji – wyjaśniał Jarosław Pilc. Jak dodawał, proces takiego spalania powinien odbywać się w specjalnie przygotowanych miejscach. - W trakcie takiego spalania dochodzi do niekontrolowanej emisji substancji toksycznych – tłumaczył w rozmowie z TOK FM przedstawiciel fundacji.

Zdaniem naszego rozmówcy to, co wydarzyło się w Gdańsku, "wypełnia znamiona art. 182 i art. 183 Kodeksu Karnego". - Bo sprowadziło zagrożenie dla życia i zdrowia uczestniczących w tym zdarzeniu osób, jak również osób postronnych, które w tym czasie przebywały w bliższej i dalszej okolicy miejsca, gdzie dokonywano termicznego przetworzenia papierowych i plastikowych przedmiotów – podsumowuje Pilc.

Podobne zawiadomienie złożył też Rybnicki Alarm Smogowy. 

DOSTĘP PREMIUM