Prokuratura wszczyna postępowanie ws. pacjenta, który zmarł na zawał na izbie przyjęć w Wodzisławiu

Prokuratura rejonowa w Wodzisławiu Śląskim zajmie się sprawą 35-latka , który trafił na izbę przyjęć tamtejszego szpitala i zmarł po 11 godzinach na zawał.

Do zdarzenia doszło 19 marca. Podstawą rozpoczęcia tzw. postępowania sprawdzającego były doniesienia medialne. Rodzina zmarłego zbierała dokumentację i dopiero zamierzała sprawą zainteresować śledczych. Według niej syn, który uskarżał się na ból w klatce piersiowej był wożony od placówki do placówki, aż w końcu trafił do szpitala w Raciborzu, gdzie zmarł mimo reanimacji. Matka pana Marcina ma żal do personelu wodzisławskiego szpitala. - To była opieszałość lekarza, który go przyjmował - powiedziała TOK FM.

NFZ również rozpoczyna kontrolę. - Będzie obejmowała działanie izby przyjęć w szpitalu w Wodzisławiu - tłumaczy rzeczniczka śląskiego oddziału funduszu, który kontroluje jeszcze trzy szpitale po doniesieniach medialnych: w Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej i Zawierciu.

W marcu do szpitala w Sosnowcu trafił mężczyzna z podejrzeniem zatoru. Przez dziewięć godzin czekał na pomoc. Otrzymał ją dopiero wtedy, gdy było już za późno. 39-letni Krzysztof zmarł. W Zawierciu 21-latka z objawami udaru trafiła na SOR, badania zrobiono jej wtedy, gdy w mózgu doszło już do poważnych zmian. 

DOSTĘP PREMIUM