Nauczyciele zawieszą strajk na czas egzaminów? Broniarz: Nie ma możliwości, by ich zmusić

- Z formalnego punktu widzenia w tych szkołach, w których trwa strajk, nie ma możliwości, by zmusić nauczycieli, żeby nagle na dwie godziny przestali być strajkującymi, wiec jeśli się nic nie zmieni i żadne decyzje nie zapadną, to ten egzamin jest bardzo poważnie zagrożony - powiedział Sławomir Broniarz na antenie TOK FM.
Zobacz wideo

Karolina Lewicka zaczęła Wywiad Polityczny od przytoczenia danych resortu edukacji, który podał, że "na godz. 12 ponad 50 proc szkół nie strajkuje". - Nie polemizujemy, ale my z naszych danych wykluczamy placówki opieki całkowitej, kształcenia i doskonalenia zawodowego dorosłych. MEN ma dane z systemu informacji oświatowej, które uwzględniają takie placówki. My mówimy o szkołach i przedszkolach, gdzie pracuje nauczyciel z dzieckiem. Generalna Inspekcja Pracy podała, że do zbioru zbiorowego 14 tys. jednostek, co jest sprzeczne z informacjami MEN - tak opisał dane ministerstwa edukacji Sławomir Broniarz, szef ZNP.

Strajk nauczycieli. Co z egzaminami?

W środę w wielu szkołach powinien zacząć się egzamin gimnazjalny. - My działamy tak, jakby egzaminy miały się odbyć, nie mamy też innego wyjścia - mówił w TOK FM Marcin Smolik, szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Sprawę egzaminów komentował też Broniarz.  - Z formalnego punktu widzenia w tych szkołach, w których trwa strajk, nie ma możliwości, by zmusić nauczycieli, żeby nagle na dwie godziny przestali być strajkującymi, wiec jeśli się nic nie zmieni i żadne decyzje nie zapadną, to ten egzamin jest bardzo poważnie zagrożony. Rozporządzenie jego przeprowadzenia ma też wady prawne, które wskazuje też Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Rodzice będą mieli tytuł do zaskarżenia egzaminu ze względu na błędy proceduralne - mówił szef ZNP. Chodzi o to, że przy egzaminie zgodnie z rozporządzeniem mogą być osoby z przygotowaniem pedagogicznym i jest to jedyne wymaganie.

Zobacz koniecznie: Nauczycielu, strajkujesz? Niech Twój protest nie idzie na marne! Powiedz nam, co trzeba zmienić, by w polskiej szkole było lepiej

- Od 10 stycznia mówiliśmy o tym wydarzeniu i naprawdę było dużo czasu, żeby zająć się problemem. Dziś pali się za oknem i gaśmy ten pożar. Mówienie nauczycielom, że za 4 lata będziemy zarabiać 8 tys. zł, to mówienie do opinii publicznej, że oni odrzucają naszą propozycję, ale jak zadajemy szczegółowe pytania pani premier, to ona milczy - mówił dalej Sławomir Broniarz. 

Karolina Lewicka zwróciła również uwagę, że większość Polaków nie chce, by strajk odbywał się w trakcie egzaminów. - Gdyby rząd odniósł się poważnie do naszych problemów, nie byłoby tak dramatycznej sytuacji. Przez medialną nagonkę rząd próbuje wszystko zdyskredytować, to zła strategia negocjacyjna. Chcemy rozmawiać, nie chcemy tego robić na kolanach, nie chcemy, by po drugiej stronie była osoba, która nas karmi frazesami - mówił jej gość Sławomir Broniarz.

 - Rząd postawił na nauczycielach krzyżyk. Nie da wam tych pieniędzy - stwierdziła dziennikarka TOK FM. - To generuje tylko narastanie negatywnych emocji, po stronie samych nauczycieli, którzy są sfrustrowani - odparł szef związku zawodowego nauczycieli.

Tematowi strajku nauczycieli będzie też poświęcona poniedziałkowa audycja Mikrofon TOK FM. Numer telefonu do studia w czasie programu: 22 44 44 044, mail: mikrofon@tok.fm.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM