Pielęgniarki nie chcą wypisywać recept czy zszywać za 8 zł. Czują się oszukane przez resort zdrowia

Za wypisanie recepty, zszycie rany czy wykonanie badania pielęgniarka ma otrzymać 8 zł - tak wynika z projektu resortu zdrowia dotyczącego porad pielęgniarskich. Same pielęgniarki, choć zabiegały o takie zmiany, czują się oszukane przez rząd. Twierdzą, że "kwota jest żenująco niska", a same porady "nie są odrębnie kontraktowane".
Zobacz wideo

Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt rozporządzenia dotyczącego porad pielęgniarskich, czyli odrębnego świadczenia, które mogłoby być wykonywane przez same pielęgniarki. Chodzi na przykład o wykonanie badania EKG, wypisanie recepty czy opatrzenie rany. Taka porada miałaby być płatna - wstępnie założono kwotę 8 zł za poradę.

I choć pielęgniarki same zabiegały o takie zmiany, to teraz poczuły się oszukane przez ministerstwo zdrowia. Zdaniem Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położonych (OZZPiP) taka kwota jest "żenująco niska". Bo choć recepty wypisuje się szybko, to już opatrywanie ran może być dużo bardziej skomplikowane. - Pielęgniarka będzie musiała poświęcić dużo czasu i otrzyma za to 8 zł, albo nie dostanie nic, bo usłyszy od pracodawcy, że pieniądze na to nie są celowane - mówiła w rozmowie z TOK FM wiceprzewodnicząca związku, Longina Kaczmarska. To właśnie druga kontrowersja. Projekt rozporządzenia ministerstwa w tej sprawie nie przewiduje oddzielnego finansowania porady, a o to także walczyły pielęgniarki. - Rozmawialiśmy wcześniej z ministerstwem i słyszeliśmy zapewnienia, że będą to środki celowane na grupę pielęgniarek i położnych. Porady pielęgniarskie miały być odrębnie kontraktowane, a teraz wyszło, że wszystko wrzucono do jednego worka i z tego pracodawcy albo uszczkną coś dla pielęgniarek, albo nie - wyjaśniała Kaczmarska.

Pielęgniarki zapowiadają, że jeśli resort nie zmieni projektu, to one zaczną działać. "Bez zmiany zasad finansowania tego nowego rodzaju świadczenia gwarantowanego oświadczamy, że będziemy apelować do naszej grupy zawodowej o wstrzymywanie się i bojkotowanie przyjmowania nowych obowiązków, bez uzyskania gwarancji stałego wzrostu wynagrodzenia za nałożone dodatkowe obowiązki zawodowe" - czytamy w piśmie podpisanym przez szefową OZZPiP, Krystynę Ptok.

Może być więcej niż 8 zł za poradę

Porady pielęgniarskie - w założeniu - mają usprawnić działanie systemu opieki zdrowotnej i ułatwić pacjentom dostęp do świadczeń. Pacjent - zamiast do lekarza specjalisty - trafi do pielęgniarki. Oczywiście w konkretnych, przewidzianych prawem przypadkach. Na początek porada pielęgniarska ma dotyczyć świadczeń w chirurgii, kardiologii i ginekologii. Ale mówi się też o wizytach laktacyjnych i patronażowych (noworodki), jak też poradach diabetologicznych.

Tymczasem Ministerstwo Zdrowia zapowiada, że o poradach pielęgniarskich chce dalej rozmawiać. Na ostatnim spotkaniu z przedstawicielami związku, ale też Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych ustalono, że konieczne jest wyliczenie rzeczywistego kosztu porady pielęgniarskiej, wyższego niż proponowane wcześniej 8 zł. "Niezbędna jest także zmiana uzasadnienia do projektu, w tym Oceny Skutków Realizacji, ponieważ to świadczenie musi być wycenione jako dodatkowo kontraktowane" - napisano w komunikacie na stronie Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Projekt resortu zdrowia trafił teraz do konsultacji społecznych.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM