Strajk nauczycieli. Związek Nauczycielstwa Polskiego tworzy fundusz strajkowy [NUMER KONTA]

Publiczna zbiórka, stworzenie funduszu to sposób ZNP na pomoc strajkującym pracownikom szkół, którzy za czas protestu mogą nie dostać wynagrodzenia. Czwartek to czwarty dzień strajku nauczycieli.
Zobacz wideo

Funduszem strajkowym ma zarządzać specjalny komitet. Szczegóły projektu Związek Nauczycielstwa Polskiego ma zdradzić na specjalnej konferencji prasowej, o godz. 12.30. Ale, jak przyznaje szef największego nauczycielskiego związku - Sławomir Broniarz, chodzi o zbiórkę społeczną. - Nie da się w całości wypłacić wynagrodzenia za czas strajku, ale na pewno komitet będzie zawiadywał tymi funduszami, działając zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Będzie chciał zaspokoić przynajmniej część oczekiwań tych, którzy najwięcej na strajku stracili. Mamy możliwość stworzenia takiej zbiórki otwartej, w tym zakresie działali - mówi szef ZNP. I dodaje: w sytuacji, gdy w strajku uczestniczą małżeństwa nauczycielskie bądź osoby o bardzo niskich dochodach, bądź osoby, które są pracownikami administracji, obsługi szkolnej, to dla nich tego rodzaju wyrwa finansowa w postaci kilkudniowego ubytku finansowego jest dla nich naprawdę bardzo poważnym problemem i przede wszystkim dla tych ludzi ten fundusz będzie przeznaczony.  

Fundusz strajkowy nauczycieli. Możesz go wesprzeć

- Nauczyciele walczą teraz o swoją godność i o docenienie ich trudu w tworzenie warunków, żeby mogli kształcić - prof. Adam Strzembosz zadeklarował, że z całego serca popiera tych, którzy protestują. Z kolei  Krystyna Starczewska - pedagożka, prezes Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej zaapelowała o wsparcie dla funduszu: - Zwracam się do wszystkich polskich obywateli, rodziców, dziadków, babć, ale także cioć, wujków, jednym słowem wszystkich, którzy mogą o poparcie naszej inicjatywy. Poparcie dla tych, którzy walczą o przyszłość polskiej edukacji. 

Wspierasz nauczycieli? Możesz dokonać wpłaty na konto 'Fundusz strajkowy' ZNP. Numer konta: 13 1240 5934 1111 0010 8960 6877

Przedstawiciele rządu, z minister edukacji Anną Zalewską na czele, powtarzają, że pieniądze za czas strajku się nie należą. Inaczej na problem patrzą samorządy. Władze niektórych miast zapowiedziały, że decyzja o wypłacie należeć będzie do dyrektorów szkół. Samorządy szukają też innych rozwiązań w sprawie wynagrodzeń we własnym zakresie. W Warszawie decyzją prezydenta Trzaskowskiego powstał projekt uchwały, która wnosi, że pieniądze zaoszczędzone, których dyrektor nie wydał na pensje, zostaną w budżecie szkoły. I to dyrektor, w formie dodatku motywacyjnego, będzie mógł przekazać środki nauczycielom. Do jego decyzji będzie należało, czy pieniądze trafią do nauczycieli strajkujących bądź niestrajkujących. 

Pieniędzy wypłaconych za czas strajku mogą się również spodziewać nauczyciele z Ciechanowa. - Kilka dni przed strajkiem spotkałem się z dyrektorami szkół w mieście i przedstawiłem im opinię prawną, z której wynika, że za strajk mogą zapłacić nauczycielom w ramach porozumienia podpisanego z ZNP - mówił w TOK FM prezydent miasta Krzysztof Kosiński. - Praktycznie wszyscy dyrektorzy szkół w Ciechanowie podpisali te porozumienia i nauczyciele za strajk będą mieli zapłacone - podkreślił.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM