Tyszka o opłacie przekształceniowej przy przejściu z OFE do IKE: To jest nacjonalizacja

- To jest projekt lichwiarski. To żadna sprawiedliwość dla ludzi. W zakresie tych 15 procent to jest nacjonalizacja - komentował zmiany w OFE wicemarszałek Sejmu z Kukiz'15, Stanisław Tyszka.
Zobacz wideo

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił ostateczną likwidację OFE. Nowy system ma być oparty na trzech filarach. Chodzi o Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Indywidualne Konta Emerytalne i Pracownicze Plany Kapitałowe. Wybór, jak odkładać, ma być dobrowolny. Jeśli ktoś zdecyduje się na prywatne konto będzie musiał zapłacić 15 procent tzw. opłaty przekształceniowej. W zamian późniejsza wypłata pieniędzy nie będzie już opodatkowana. Jeśli zdecydujemy się, by pieniądze z OFE trafiły do ZUS tej opłaty nie będzie - ale ostatecznie, przy wypłacie emerytury kwota zostanie obciążona podatkiem.

Czytaj także: Zmiany w OFE według PiS. "Sprytny ruch; haracz; rząd i tak wygrał"

Pomysł "opłaty przekształceniowej" krytykował w Wywiadzie Politycznym Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z ramienia Kukiz'15. - Premier w trakcie konferencji użył słowa uspołecznienie. To jest projekt lichwiarski. To żadna sprawiedliwość dla ludzi. W zakresie tych 15 procent to jest nacjonalizacja - podkreślał gość Karoliny Lewickiej.

W jego opinii "rząd szuka w ten sposób pieniędzy na realizację obietnic wyborczych". - Opcja wrzucania do ZUS, czyli worka bez dna, jest absolutnie nieopłacalna dla ludzi - przekonywał Tyszka. Jak dodawał, "tą drogą już raz poszedł Donald Tusk i Jacek Rostowski". - Nie brali żadnych opłat, ale te pieniądze zostały ludziom odebrane - wskazywał Stanisław Tyszka.

"Na piątkę Kaczyńskiego"

W Analizach TOK FM zmiany w OFE komentował Aleksander Łaszek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. Jego zdaniem, chodzi o "finansowanie obietnic z piątki Kaczyńskiego". - Podstawowym trickiem jest przejęcie 15 procent aktywów OFE tu i teraz oraz uznanie ich za dochód podatkowy. Ten rząd jest krótkowzroczny, patrzą tylko na to, jak sfinansować obietnice. A po nas to choćby potop. Dzięki tej opłacie, resort finansów zrealizuje teraz podatek, który normalnie trafiłby do niego za kilka czy kilkanaście lat. Tu i teraz dostanie pieniądze na realizację "piątki" - komentował Łaszek.

Jak dodawał, nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób pieniądze z opłaty przekształceniowej trafią do rządu. - Znamy za mało szczegółów - mówił ekonomista FOR. Jednak przekonywał, że i tak sytuacja finansów publicznych będzie przez to lepsza. - Jeśli opłata będzie podatkiem, to trafi do budżetu. Z kolei jeśli zebrane pieniądze powędrują do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, to do ZUS trafi pewnie dużo mniejsza dotacja z budżetu - wyjaśniał Aleksander Łaszek.

Osobno na emeryturę będziemy mogli oszczędzać także w Pracowniczych Planach Kapitałowych. Projekt przekształcenia OFE ma trafić do konsultacji na początku maja, wejście w życie planowane jest na styczeń 2020 r.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM