Fiasko rozmów rządu z nauczycielami. "Na stole nie ma żadnej konkretnej propozycji". Strajk trwa

Czwartkowe rozmowy rządu z nauczycielami zakończyły się fiaskiem. Ogólnopolski strajk w szkołach będzie dalej trwał. Według związków zawodowych, rząd nie odniósł się do kwestii zwiększenia w tym roku pensji.
Zobacz wideo

Spotkanie, które rozpoczęło się o 10 w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie, skończyło się po około trzech godzinach. Bez porozumienia. 

Strona rządowa przedstawiła nową propozycję, która dotyczy podwyżek. Chodzi o wzrost pensji od września 2020 roku. Jak poinformował min. Michał Dworczyk, chodzi o 250 zł podwyżki dla nauczyciela dyplomowanego; przy jednoczesnym wzroście czasu pracy o 90 minut w tygodniu.

- To jest nasza oferta poza podwyżką, która w tym roku jest zaplanowana. To jest też propozycja wstępna. Mam nadzieję i wierzymy w to głęboko, że dojdziemy do porozumienia - mówiła wicepremier Beata Szydło po zakończeniu dzisiejszych rozmów.

Związki są na "nie"

Związki zawodowe odrzuciły propozycję rządu. - Pani premier w ramach wielkanocnego prezentu zaproponowała wzrost pensum o dwie godziny i rekompensatę w wysokości około 120 zł netto dla nauczyciela dyplomowanego - poinformował Broniarz.

- Byliśmy przekonani, że w nastroju świątecznym do rządu trafi refleksja, ale rzeczywistość okazała się prozaiczna - dodał Sławomir Wittkowicz z Forum Związków Zawodowych. - Rząd odmówił rozmów na jakikolwiek kwestie dotyczące zwiększenia dodatkowego wynagrodzenia zasadniczego w roku 2019 – dodał.

- Taka oferta złożona podczas strajku jest niczym więcej jak prowokacją, żeby strajk nie mógł być zawieszony; na stole nie ma żadnej sensownej propozycji - podsumował wiceszef FZZ.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM