"Przerwa świąteczna jest dla uczniów, a nie dla nauczycieli". Nauczyciele nie przerywają strajku

- Strajk trwa w tych szkołach i placówkach, które go podjęły, mimo że jest przerwa świąteczna. Jest to przerwa dla dzieci i uczniów, a nie dla nauczycieli - mówił w piątek szef ZNP Sławomir Broniarz.
Zobacz wideo

Piątek jest 13. dniem strajku nauczycieli. Protest trwa mimo Wielkanocy. - Strajk trwa, w tych szkołach i placówkach, które podjęły protest, mimo że to jest przerwa świąteczna. To jest przerwa świąteczna dla dzieci i uczniów, a nie dla nauczycieli - podkreślił na konferencji prasowej Broniarz. - Moim koleżankom, moim kolegom, którzy w tych placówkach w dalszym ciągu strajkują, bardzo serdecznie za to dziękuję - zaznaczył szef Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Sławomir Broniarz, podczas konferencji prasowej został zapytany przez dziennikarzy o klasyfikację uczniów do matur. - Ta klasyfikacja nie pojawiła się ad hoc - ona jest w rozporządzeniu ministra edukacji narodowej, jest ujmowana w kalendarzu. Pani minister już 10 stycznia wiedziała, że jest protest. Od 4 marca wiedziała, że będzie strajk. Wiedziała, kiedy ten strajk będzie. Wiedziała, że to będzie kolidowało m.in. z klasyfikacją maturzystów. I nic w tej sprawie nie zostało zrobione - podkreślił.

Jak dodał, w obecnej sytuacji piłka jest po stornie rządu i premiera Morawieckiego. - Moim zdaniem, to, co dzieje się w sferze debaty publicznej, w kontekście owego protestu, jest próbą przeciągnięcia tego protestu, by zamęczyć nauczycieli. Ale z drugiej strony widać, że rząd nie ma żadnego planu, żadnego pomysłu na to, jak z tego konfliktu wyjść - powiedział.

W ocenie szefa ZNP, determinacja strajkujących nie maleje, a rośnie. - Skala poparcia dla strajkujących nie maleje i nie maleje też opór tego środowiska - podkreślił.

Jeszcze w piątek rano Broniarz w Poranku TOK FM mówił między innymi o tym, że we wtorek po świętach związki mają zastanawiać się co dalej ze strajkiem nauczycieli. Mamy trzy możliwości. Kontynuowanie tego, co jest, zawieszenie, a trzecie to strajk rotacyjny w różnych szkołach - powiedział Broniarz. 

Opozycja chce, aby rząd zakończył strajk nauczycieli

Liderzy Koalicji Europejskiej - PO, PSL, SLD, Nowoczesnej i Zielonych - zorganizowali w piątek w Warszawie konferencję prasową, podczas której podpisali deklarację na rzecz polskiej oświaty. Lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna  podkreślał, że dokument zawiera postulaty, które zostaną zrealizowane po jesiennych wyborach. - Jeżeli rząd PiS nie zamknie, nie zakończy tego protestu (nauczycieli), nie zrealizuje oczekiwań środowiska nauczycielskiego, my to zrobimy - od razu po wyborach - zapewnił.

W deklaracji znalazła się zapowiedź podwyżki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli o 30 proc., w trzech ratach, pierwsza od 1 stycznia 2020 r. Podwyżka o 30 proc. oznacza, że nauczyciel stażysta otrzymałby podwyżkę 725 zł brutto, nauczyciel kontraktowy 746 zł brutto, nauczyciel mianowany 847 zł brutto, a nauczyciel dyplomowany 995 zł brutto.

Ponadto w dokumencie znalazły się zapowiedzi zwiększenia autonomii szkół, zmiany podstawy programowej i dostosowania jej do możliwości młodzieży, rozwijania kluczowych kompetencji uczniów, zmniejszenia biurokracji, zwiększenia wsparcia psychologiczno-pedagogicznego w szkołach i systematycznego wzrostu nakładów na edukację.

Grzegorz Schetyna mówił na konferencji prasowej, że Koalicja Europejska apeluje do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz premiera Mateusza Morawieckiego o zakończenie protestu nauczycieli. - Aby tak naprawdę (zdecydowali) o podwyżce, której oczekuje środowisko nauczycielskie - powiedział. - Nie może być tak, by ten słuszny protest trwał przez święta - dodał lider PO.

- Wszystkie dowody wsparcia dla nauczycieli, bez względu na to, czy płyną z lewej czy z prawej strony, odbieramy bardzo pozytywnie - powiedział szef ZNP Sławomir Broniarz, komentując apel KE.

PiS: KE może obiecać wszystko

Na słowa Schetyny odpowiedziała rzecznika prasowa PiS i wicemarszałek Sejmu, Beata Mazurek. - PiS apeluje o zakończenie protestu i rozpoczęcie rozmów na temat reformy oświaty w ramach okrągłego stołu - powiedziała Mazurek. Okrągły stół ma się odbyć w przyszły piątek na Stadionie Narodowym. To inicjatywa premiera Morawieckiego.

- Koalicja Europejska jest dziś w stanie obiecać wszystko, a po wyborach, jak zawsze ze wszystkiego się wycofa - zerowa wiarygodność - dodała rzeczniczka PiS. 

Strajk nauczycieli. Co z maturami?

Bezterminowy strajk w oświacie zaczął się 8 kwietnia. Przypadł na czas egzaminów gimnazjalnych i ósmoklasisty, które szczęśliwie odbywają się bez większych przeszkód. Za to cały czas pod dużym znakiem zapytania stoi kwestia przeprowadzenia majowych egzaminów maturalnych. W wielu szkołach przez strajk nie odbyły się jeszcze rady klasyfikacyjne, które zatwierdzają oceny końcowe uczniów. Bez nich, młodzież nie może przystąpić do egzaminu dojrzałości.

DOSTĘP PREMIUM