Matury 2019. Drugi dzień egzaminów. W szkołach znów alarmy bombowe

Matury w niektórych szkołach rozpoczęły się dzisiaj później niż planowano. Wiele placówek, podobnie jak w pierwszym dniu, znów otrzymało informacje o ładunkach wybuchowych podłożonych na ich terenie. Egzamin maturalny nie odbył się w jednej szkole.
Zobacz wideo

Szkoły ponadgimnazjalne, podobnie jak w poniedziałek, kiedy rozpoczęły się egzaminy maturalne, zgłaszają do służb i do okręgowych komisji egzaminacyjnych, że otrzymały drogą mailową informacje o podłożeniu ładunku wybuchowego - poinformował dyrektor CKE Marcin Smolik we wtorek (7 maja), w dniu egzaminu maturalnego z matematyki.

Dyrektor CKE, Marcin Smolik, poniformowała, że 663 szkoły zgłosiły do okręgowych komisji egzaminacyjnych, że otrzymały drogą mailową informacje o podłożeniu ładunku wybuchowego. 

W związku z wszczętymi alarmami bombowymi w 181 szkołach egzamin rozpoczął się z opóźnieniem, a w jednej szkole w ogóle się nie odbył.

W 481 szkołach, po sprawdzeniu przez służby, egzamin maturalny z matematyki rozpoczął się o czasie

W województwie kujawsko-pomorskim do ponad 100 szkół dotarły informacje o podłożonych ładunkach wybuchowych. Z ich treści wynikało, że wybuch nastąpi podczas egzaminu maturalnego - poinformował  kujawsko-pomorski kurator oświaty Marek Gralik. Dodał, że dzisiaj zgłoszeń o bombach w szkołach było trzy razy więcej niż wczoraj. 

Również w województwie zachodniopomorskim do policji wpłynęło dzisiaj kilkanaście o zgłoszeń o kilkunastu fałszywych alarmach bombowych w szkołach. W żadnej ze szkół nie było konieczne przeprowadzenie ewakuacji. Z kolei w Lubelskim alarmy bombowe spowodowały opóźnienie w egazminach jedynie w dwóch placówkach. W Krakowie informacje o podłożonych na ich terenie ładunkach dotarły do 128 szkół. Natomiast w dolnoślaskim i opolskim takie informacje dotarły do ponad 30 szkół. 

We wtorek o godzinie 9. rozpoczął się egzamin z matematyki na poziomie podstawowym, obowiązkowy dla wszystkich maturzystów.

Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej przed rozpoczęciem egzaminu powiedział: "Sytuacja wygląda podobnie jak wczoraj. Wiemy, że szkoły zgłaszają do służb i do okręgowych komisji egzaminacyjnych informacje. Zbieramy informacje na bieżąco".

Matury 2019. Egzaminy rozpoczęły się z opóźnieniem. Alarmy bombowe okazały się fałszywe

We wtorek, w pierwszym dniu matur, 122 szkoły zgłosiły do OKE, że otrzymały drogą mailową informacje o podłożeniu ładunku wybuchowego.

"Dyrektorzy szkół i dyrektorzy OKE wiedzą, że jeżeli służby sprawdzają zgłoszenie, egzamin może rozpocząć się później. Dziś jest sytuacja wyjątkowo komfortowa, bo o 14 rozpoczyna się egzamin z łaciny, który pisze około 100 osób, więc w razie czego rozpoczną egzamin później" - poinformował Smolik.

"Dyrektorzy wiedzą, że jeżeli egzamin nie rozpocznie się o czasie, mają trzymać uczniów bez możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym, tak, by mogli rozpocząć egzamin o tej porze, gdy służby skończą sprawdzać teren szkoły" - dodał dyrektor CKE.

Matury 2019. We wtorek matematyka

Ze względu na możliwość ponownego przystąpienia do matury abiturientów z lat poprzednich egzamin z matematyki na poziomie podstawowym będzie zdawało około 312 tys. osób, czyli prawie 50 tys. więcej niż do podstawowego egzaminu z języka polskiego. 

Maturzysta - zgodnie z obecnymi zasadami - musi przystąpić do trzech obowiązkowych pisemnych egzaminów: z języka polskiego, z języka obcego i z matematyki na poziomie podstawowym. Musi też przystąpić do co najmniej jednego pisemnego egzaminu z przedmiotów do wyboru; maksymalnie do sześciu.

Pisemna sesja egzaminacyjna potrwa do 23 maja. Wielu maturzystów zakończy jednak egzaminy pisemne wcześniej. Egzaminy z najczęściej wybieranych przedmiotów odbędą się w dwóch pierwszych tygodniach sesji. Ustna sesja egzaminacyjna zakończy się 25 maja.

Wyniki matur ogłoszone zostaną 4 lipca.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM