Ks. Jacek Prusak o słowach abp. Jędraszewskiego: Jeżeli biskup nie głosi ewangelii, tylko rani ludzi, to nie trzeba go słuchać

- Sami biskupi się nie zmienią. To się nigdzie nie udało, dlaczego miałoby się udać w Polsce? - pytał w Poranku Radia TOK FM ksiądz Jacek Prusak. I dodał: - Zmiana biskupów na nowych nie wystarczy, jeśli ci nowi będą mieli taką samą mentalność.
Zobacz wideo

Dominika Wielowieyska pytała księdza Jacka Prusaka, czy po burzy w opinii społecznej, jaką przyniosła publikacja filmu braci Sekielskich o pedofilii w Kościele, w kręgu wyższych hierarchów nastąpią zmiany. - Nie wiem, jakie nastąpią zmiany personalne, ale to nawet nie jest najważniejsze. Została przebudzona świadomość społeczna. Biskupi mają przed sobą lustro. Sama zmiana takich biskupów na innych nie wystarczy, jeżeli ci nowi będą mieli taką samą mentalność - odpowiedział ksiądz Jacek Prusak. 

Zobacz koniecznie: TO SIĘ NIE UDA. Zmiany w Kodeksie karnym nie pomogą w rozliczaniu księży z przestępstw seksualnych wobec dzieci [KOMENTARZ]

Prowadząca stwierdziła, że "wierni mogą mieć poczucie, że nie mają wpływu na hierarchów". Przypomniała słowa arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, który w marcu podczas prezentacji kościelnego raportu o pedofilii w Kościele, uznał zasadę "zero tolerancji" wobec księży-pedofilów za nazistowską i bolszewicką. - To jest taka sytuacja, że wierni czują się bezradni - powiedziała Wielowieyska. 

Ksiądz Prusak odpowiedział, że "dobrze by było, żeby wierni protestowali". - Biskup ma coś do powiedzenia, jeśli są ludzie, którzy będą go słuchać. Jeżeli wypowiada się w taki sposób, że nie głosi ewangelii, a wręcz przeciwnie rani ludzi, to nie będzie miał do kogo mówić, jeśli nie będzie miał słuchaczy. Jeżeli będą ludzie, którzy nie chcą tego słuchać, albo będą umieli protestować, jeżeli zauważą, że taki czy inny biskup - nie chodzi mi o konkretne nazwiska, a sposób funkcjonowania – będzie ich ranił tym, co mówi, tylko dlatego że jest biskupem, to nie trzeba go słuchać - podkreślał ksiądz Prusak. 

Gość Poranka Radia TOK FM zwrócił uwagę, że 1 czerwca wchodzą w życie nowe wytyczne Watykanu dotyczące pedofilii. - Biskupi nie będą mogli czuć się bezkarni. Jak chcemy ich rozliczyć za błędy i grzechy przeszłości to mamy do tego prawo. Kiedyś nie było narzędzi, teraz będą. Mam nadzieję, że coś z tego będzie - mówił ksiądz.

Czytaj także: Abp Sławoj Leszek Głódź przeprasza za swoje słowa o "Tylko nie mów nikomu"

Według księdza Pruska w Kościele musi dojść do zmiany mentalności. - Teraz ofiara jest petentem, która o coś prosi Kościół, natomiast ksiądz jest związany ślubem posłuszeństwa z biskupem i ten będzie go chronił do samego końca. To musi się zmienić. Trzeba zrównać te obie strony. Mamy naleciałości klerykalne z wieków  - podkreślił gość Poranka Radia TOK FM. 

Dominika Wielowieyska odniosła się też do sprawy celibatu. - Jego łamanie jest znaczącym zjawiskiem wśród księży. Można odnieść wrażenie, że celibat jest obciążaniem dla Kościoła. Dlaczego nie mógłby być fakultatywny, skoro tak wielu księży ma z tym problem? - pytała dziennikarka. Ksiądz Jacek Prusak odpowiedział, że to "kwestia dyscypliny kościelnej, a nie dogmatu". - Samo zdjęcie celibatu niczego nie rozwiąże, jeżeli księża będą niedojrzali. Czym innym jest grzech, a czym innym przestępstwo. Ksiądz jest obywatelem, jeśli dokonuje przestępstw, ma być rozliczony w świetle prawa. I koniec - ocenił duchowny.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM