Nieletni nie udzielili pomocy umierającemu mężczyźnie? Policja bada sprawę

50-letni mężczyzna, leżący na ziemi stał się bohaterem filmiku nagranego przez grupę - prawdopodobnie nieletnich - osób. 50-latek zmarł. Funkcjonariusze badają sprawę ewentualnego nieudzielenia mu pomocy.
Zobacz wideo

Cała sytuacja wydarzyła się w miejscowości Słopnice, w województwie małopolskim. Jak donosi lokalny portal Limanowa.in, 14 maja przy budynku miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej znaleziono mężczyznę, który nie dawał oznak życia. Na miejsce wezwano służby, które potwierdziły, że nie żyje.

Zarówno policjanci, jak i lekarz wystawiający akt zgonu mieli stwierdzić brak udziału osób trzecim w całym zdarzeniu.

Lokalny portal opublikował nagranie, na którym widać, że jedna z osób trąca leżącego mężczyznę nogą. Najpierw uderza go w rękę, potem w okolice brzucha i krzyczy na niego. "Józek, wstawaj" - słyszymy. W tle pojawiają się też inne głosy. Mężczyzna leży oparty o ścianę budynku, nie rusza się.

Sprawą zajmuje się policja

- Mężczyzna, który zmarł i mężczyzna na nagraniu to ta sama osoba - potwierdza w rozmowie z TOK FM Joanna Mól, oficer prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Limanowej.

- Policjanci z komisariatu policji w Tymbarku analizują to nagranie. Trwają czynności mające na celu ustalenie, jakich czynów dopuścili się ci ludzie, kiedy ten film został nagrany, ile osób tam wtedy było i kto to był - wyjaśnia policjantka.

Jak dodaje, po zebraniu materiału dowodowego, zostanie podjęta decyzja, jakie zarzuty zostaną postawione zaangażowanym w sprawę osobom.

Co może im grozić? Joanna Mól zaznacza, że kwestia nieudzielenia pomocy jest określona odpowiednim artykułem w Kodeksie karnym.

To artykuł 162, w którym czytamy: "Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

Te przepisy dotyczą jednak osób dorosłych. - W tym konkretnym przypadku [ze Słopnic - red.] musimy poczekać na ustalenia naszego postępowania. Istnieje bowiem prawdopodobieństwo, że osoby biorące udział w tym zdarzeniu były nieletnie i będą odpowiadać inaczej - mówi policjantka.

DOSTĘP PREMIUM