Polska psychiatria do remontu. Balicki: W Europie nie buduje się już zamkniętych szpitali. U nas tak

Wszystkie formy opieki, czyli leczenie ambulatoryjne, oddział dzienny i leczenie domowe są lepsze niż zamykanie pacjentów w kryzysie zdrowia psychicznego w zamkniętym szpitalu - ocenił w TOK FM dr Marek Balicki, psychiatra i były minister zdrowia.

Na zbliżającym się (3.06) Kongresie Zdrowia Psychicznego przedstawione zostaną pierwsze wnioski na temat trwającego od zeszłego roku pilotażowego Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego. Zakłada on m.in. odchodzenie od dużych szpitali psychiatrycznych na rzecz obejmowania pacjentów opieką środowiskową - pod okiem najbliższych, w miejscu, gdzie żyją, pracują.

Model zakłada przechodzenie od centralnego sterowania opieką nad pacjentami do samorządności. W ramach testu 28 Centrów Zdrowia Psychicznego  przejęło opiekę nad 3 milionami osób.

Szkodliwy system

Nad realizacją pilotażu czuwa Marek Balicki - psychiatra, były minister zdrowia, współtwórca Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie. W TOK FM opowiedział m.in. o trudnościach, jakie napotkał podczas pilotażu. - Po raz pierwszy udało się przekonać ministerstwo zdrowia, żeby wprowadzić tak radykalne zmiany. Polegają one m.in. na odejściu od modelu płatności za usługę. Ale to przełamanie nie jest pełne. W NFZ jest bardzo duży opór. Zarówno na poziomie centralnym, jak i wielu oddziałów wojewódzkich - tłumaczył.

- NFZ dość twardo i konsekwentnie broni systemu, który powinien być zniesiony, bo jest szkodliwy. Chciałbym, żeby ministerstwo miało więcej siły w egzekwowaniu od NFZ, żeby pracowało na tej samej częstotliwości - dodał.

Decyzja o ewentualnych upowszechnieniu modelu, który jest obecnie testowany, zapadnie po zakończeniu pilotażu w drugiej połowie 2021 roku. Marek Balicki podkreślał, że pomysły czerpie z najlepszych doświadczeń innych krajów, bo w Polsce funkcjonuje przestarzały model azylowy.

- Mało kto wie, że Włoszech nie ma zamkniętych szpitali psychiatrycznych. Nigdzie już się nie buduje takich placówek. Jaki kraj ostatnio zbudował nowy szpital psychiatryczny? Polska! I to kilkanaście kilometrów od miejsca, w którym siedzimy - Zauważył Balicki.

Regres polskiej psychiatrii

Zdaniem eksperta, znacznie skuteczniej niż model azylowy działa model środowiskowy. Jego zdaniem należy odejść od dużych szpitali na rzecz mniejszych centrów obejmujących np. dzielnicę. - Wszystkie formy opieki, czyli leczenie ambulatoryjne, oddział dzienny i leczenie domowe są w ramach małej struktury, (...) małego zespołu, który się zna, który może sobie przekazywać informacje w sposób bardziej niesformalizowany, w którym role mogą się wymieniać i który nie ma motywacji, żeby jak najdłużej izolować osobę w kryzysie psychicznym. Wręcz odwrotnie - wyjaśniał.

Według Balickiego to właśnie społeczność lokalna powinna wspierać takie osoby. Jak tłumaczył lekarz, chodzi nie tylko o opiekę zdrowotną, ale też pomoc w powrocie do pracy, do ról społecznych.

W ocenie Marka Balickiego, sytuacja polskiej psychiatrii zaczęła się pogarszać wraz  z jej urynkowieniem w 1999 roku. Ponieważ wraz z pojawieniem się kas chorych priorytetem stał się wynik finansowy, a to zaowocowało regresem w psychiatrii.

Balicki wskazywał, że obecny system finansowania nie sprzyja np. zmniejszeniu kolejek do specjalistów. Bo w przypadku kryzysu zdrowia psychicznego “jest jak ze złamaniem ręki, konieczne jest przyjęcie od razu”. - Jeżeli szpital dziś wypisze pacjenta dzień wcześniej, to traci przychód - opisywał.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM