"GW": Marek Lisiński, szef Fundacji "Nie lękajcie się", wyłudzał pieniądze od ofiary molestowanej przez księdza

Szef fundacji "Nie lękajcie się" Marek Lisiński złożył dymisję - informuje "Gazeta Wyborcza". Jak ujawnia dziennik, Lisiński miał wyłudzić pieniądze od ofiary, która była wykorzystywana seksualnie przez księdza. Domagał się też zapłaty za wystąpienie w filmie braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", na co twórcy się nie zgodzili.
Zobacz wideo

Według ustaleń "Wyborczej" Lisiński miał pożyczyć 30 tys. zł od ofiary księdza Romana B. ze zgromadzenia Towarzystwo Chrystusowe. Kobieta - dzięki pomocy fundacji - wywalczyła milion złotych zadośćuczynienia za gwałty i tortury.

Krótko po tym Lisiński miał się zwrócić do niej o pomoc. Miał twierdzić, że ma raka trzustki i potrzebuje pieniędzy na operację, dostał je. Później - pytany przez kobietę o przebieg zabiegu - nie przedstawił żadnych dokumentów.

"Swoimi działaniami zawiodłem zaufanie samych ofiar duchownych, które zwróciły się do mnie o pomoc, jak i osób działających w Zarządzie i Radzie Fundacji, które nie wiedziały o moich działaniach narażających na szwank dobre imię i wiarygodność Fundacji" - pisze w oświadczeniu Marek Lisiński. Twierdzi też, że w żadnym momencie nie wykorzystywał do celów prywatnych środków finansowych zgromadzonych na koncie fundacji.

Te środki zabezpieczyła już rada fundacji, zlecając jednocześnie zewnętrzną kontrolę w organizacji. W swoim oświadczeniu rada fundacji podkreśla, że transparentność jest dla członków fundacji wartością priorytetową. Prosi też o umożliwienie przeprowadzenia spokojnej analizy zdarzeń i kontynuowania bieżącej działalności.

Fundacja "Nie lękajcie się" przygotowała m.in. mapę przestępstw seksualnych wobec nieletnich w polskim Kościele. Raporty o biskupach ukrywających duchownych wykorzystujących seksualnie dzieci członkowie fundacji - w tym Lisiński - przekazali papieżowi Franciszkowi podczas audiencji w lutym.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM