Henryka Krzywonos: Moje wnuki muszą wiedzieć, jak ważny dla wszystkich Polaków był 4 czerwca

W rozmowie z dziennikarzami TOK FM Henryka Krzywonos przyznała, że w 1989 roku była przeciwna Okrągłemu Stołowi - Szybko się zorientowałam, że dobrze dzieje się w Polsce i powinnam to popierać. I poszłam na wybory - powiedziała.
Zobacz wideo

- Nie jestem legendą, jestem kobietą, która znalazła swoje 5 min gdy znalazłam się na stoczni, ja nie byłam w związkach, ja umiałam walczyć o swoje prawa i byłam krzykliwa. Jak trzeba było, walczyłam o innych pracowników. Uważam, że wszyscy wtedy wygraliśmy. Nie Wałęsa, nie Walentynowicz, ale Polacy. Część osób też oddała swoje legitymacje partyjne i poszła z nami - Henryka Krzywonos, słynna motornicza, która w 1980 roku rozpoczęła strajk gdańskiej komunikacji publicznej, była gościem specjalnej audycji TOK FM w Europejskim Centrum Solidarności. 

Karolinie Głowackiej i Maciejowi Głogowskiemu powiedziała, że 4 czerwca to święto wszystkich Polaków. - Porównam je do 1980 roku, kiedy siedzieliśmy po dwóch stronach i doszliśmy do konsensusu, gdybyśmy nie doszli do porozumienia, to nie byłoby niczego. Mimo że nie weszłam do polityki, przez 30 lat "Solidarność" miała dla mnie ogromne znaczenie - tak to tłumaczyła. Podkreśliła, że jej wnuki muszą wiedzieć, że ten 4 czerwca był bardzo ważny dla wszystkich Polaków. 

W rozmowie z dziennikarzami TOK FM przyznała, że w 1989 roku była przeciwna Okrągłemu Stołowi - Szybko się zorientowałam, że dobrze dzieje się w Polsce i powinnam to popierać. I poszłam na wybory - powiedziała. Dodała też, że zawsze była blisko Tadeusza Mazowieckiego, z którym zawsze miałam możliwość rozmowy. - Albo z Bronisławem Geremkiem. Od nich brałam dodatkowe lekcje - wspominała.

DOSTĘP PREMIUM