Minister zdrowia odwołał dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych

Krzysztof Brzózka, były już dyrektor PARPA od lat przestrzegał, że Polacy piją teraz więcej niż w czasach PRL. Dlatego domagał się konkretnych zmian w prawie, w tym m.in zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych oraz wprowadzenia minimalnej ceny za trunki z procentami.

Resort zdrowia na razie nie zdradza powodów rozstania z Krzysztofem Brzózką - on sam z kolei czeka na pisemne uzasadnienie tej decyzji.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że współpraca na linii - ministerstwo - agencja od dłuższego czasu nie układała się najlepiej.

Były dyrektor PARPy zresztą niejednokrotnie mówił o tym w mediach. W wywiadzie z początku maja dla "Gazety Wyborczej" przyznał wręcz, współpraca z rządem "idzie jak po grudzie" oraz, że "przegrywamy z lobby alkoholowym".

Ostrzegał też, że rząd PiS składa różne obietnice w związku z Narodowym Programem Trzeźwości,ale ich nie realizuje, a w tym czasie rośnie spożycie alkoholu.

W ubiegłym roku przeciętny Polak wypił 11 litrów czystego alkoholu. To o dwa litry więcej niż w 1980 roku. Brzózka walczył m.in o całkowitą likwidację reklam alkoholu i ustalenie sztywnej granicy ceny konkretnych trunków. Był także orędownikiem całkowitego zakazu sprzedaży w godzinach nocnych.


Trzy lata temu na Radzie Ministrów stanął pomysł, by całkiem zlikwidować sprzedaż alkoholu w butelkach o pojemności 100 ml. Nad projektem ustawy pracowała m.in. PARPA. Projekt jednak przepadł.

 

DOSTĘP PREMIUM